Na sygnale do kota w kominie. Strażacy ratowali zwierzę

Nietypowe zgłoszenie odebrała straż pożarna z Andrychowa. W Inwałdzie kot utknął w kominie, tymczasem gospodyni rozpaliła w piecu. Liczyła się każda minuta.
W środę (21.11) starsza pani z Inwałd zadzwoniła na stanowisko kierowania w straży pożarnej i zaalarmowała strażaków, że słyszy w swoim w kominie miauczenie kota.
Obawiała się, że zwierzę prawdopodobnie nie może się z niego wydostać. Zwierzę chodząc po dachu weszło do komina i tam utknęło. Tymczasem w piecu ju się rozpaliło.
Nie było czasu na zastanawianie się. Strażacy ruszyli na ratunek i przez około godzinę próbowali go wydostać.
Dali radę i kociaka uwolniono. Wreszcie się udało. Jak informuje straż, kot nie do końca był wdzięczny za ratunek i nie dał się strażakom nawet pogłaskać. Uwolniony przez nich natychmiast uciekł.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








