#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

W Łączanach znowu paliły się hektary, w Choczni wielkie ognisko… ze śmieci cmentarnych

Znowu płonęły hektary, a w nich setki niewinnych stworzeń, które przetrwały zimę, a człowiek zgotował im śmierć na wiosnę. Co ciekawe, statystyki pokazują, że strażacy wyjeżdżają do pożarów trwa coraz częściej. A mówi się przecież, że to „starodawna praktyka”…

Wydawałoby się, że w coraz lepiej uświadomionym społeczeństwie wypalanie traw czy odpadów powinno być zanikającą już praktyką.

Tymczasem statystki, którymi posługują się strażacy wyraźnie pokazują, że z roku na rok wielkoobszarowych pożarów traw jest coraz więcej. W czwartek (7.03) późnym wieczorem znowu płonęły ścierniska w Łączanach.

Jak poinformowali strażacy z OSP, przy ul. Spokojnej oraz Kolejowej łącznie spłonęło ok 1,5 hektara traw! Silnie wiejący wiatr utrudniał pracę strażaków. Podpalacze pozostają nieuchwytni.

Wychodzą jak tchórze w godzinach wieczornych – mówią nam zbulwersowani mieszkańcy gminy Spytkowice.

O wiele łatwiej można by wskazać sprawców innych „ognisk” i nie chodzi tutaj o wypalanie resztek po drzewach na własnej działce, ale o hurtowe pozbywanie się „pocmentarnych” odpadów.

Takie właśnie ognisko, w lasku(!) niedaleko zabudowań, znalazła jedna ze spacerowiczek w Choczni. Jak dodała – takie działania mają miejsce regularnie w okolicach ul. Kościelnej. Całe szczęście, że pożar się nie rozprzestrzenił.