#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Fiasko ważnej inwestycji w Wadowicach. „Jeden wielki bałagan”

W marcu miała zostać oddana do użytku ważna droga, wraz z nowym rondem, do terenów inwestycyjnych w Wadowicach. Inwestycja za osiem milionów złotych, na którą podpisano umowę w poprzedniej kadencji samorządu, nie została wykonana. Co się stało?

Kompletna porażka. Nie dość, że nie ma ani drogi, ani ronda, ani parkingów, ścieżek rowerowych i zapowiadanej szumnie przez poprzedniego burmistrza sceny koncertowej, to jeszcze po upływie wielu miesięcy nadal nie ma nawet nadziei, że cokolwiek z tego zostanie wykonane.

Wykonawca do dziś nie uzyskał nawet pozwolenia na budowę, choć od momentu podpisania umowy upłynął ponad rok. Tymczasem termin zakończenia prac i oddania do użytku nowej drogi minął w marcu.

Przypomnijmy. Poprzedni burmistrz Wadowic, Mateusz Klinowski podpisał umowę z firmą Strabag na zaprojektowanie i wybudowanie drogi do tzw. terenów inwestycyjnych. Przetarg na jej wykonanie wygrała firma Strabag. Wadowice miały zapłacić 7,8 mln zł.

Prace miały objąć przebudowę drogi gminnej na długości około 750 metrów i budowę drogi gminnej o długości około 400 metrów. Planowano też przebudowę skrzyżowania na takie z ruchem okrężnym (rondo). Miały być też nowe zjazdy oraz wybudowanie zatok postojowych dla samochodów ciężarowych. Gmina zakładała również wykonanie małej architektury i przebudowę odwodnienia oraz wystawienie oświetlenia, a także ścieżek rowerowych.

Wszystkie te plany pozostały na papierze. Co się zatem stało?

Jak już pisaliśmy TUTAJ, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie negatywnie zaopiniowało planowaną przez gminę inwestycję budowy i przebudowy drogi dojazdowej. Okazuje się, że miasto pod rządami poprzedniego burmistrza Klinowskiego planowało prace z pominięciem oczywistych faktów, a w szczególności… istniejącego tutaj wału przeciwpowodziowego.

Przewidziany do przebudowy, istniejący odcinek drogi pomiędzy ulicą Chopina, a ulicą Legionów, przebiega po koronie wału, który jest budowla hydrotechniczną i nie był projektowany na przenoszenie obciążeń wynikających ze wzmożonego ruchu pojazdów, a w szczególności pojazdów o dużej masie (samochody ciężarowe, autobusy) – czytamy w wiążącej dla miasta negatywnej opinii Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie.

Co na to nowe władze Wadowice?

Decyzję o przygotowaniu tej inwestycji, podpisaniu umowy i zabezpieczenie jej finansowania z budżetu, podjął poprzedni burmistrz i radni. Niestety, my dostaliśmy w spadku jeden wielki bałagan, którego efekty, a właściwie brak efektu widzimy dzisiaj – komentuje burmistrz Bartosz Kaliński.