#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Lodowiska w Wadowicach nie będzie, bo inwestor się wycofał. Dlaczego?

Wadowiczanie tej zimy na łyżwach w swoim mieście nie pojeżdżą. Inwestor, który miał uruchomić ślizgawkę wycofuje się z miasta. Woli budować w… Luksemburgu.

W kolejnych miastach otwierają przed świętami lodowiska, ale tym razem Wadowice będą musiały o ślizgawce zapomnieć. Inwestor, który miał uruchomić lodowisko w grudniu, wycofał się z pierwotnych planów. Dlaczego?

W tak napiętej sytuacji, jaka jest dziś w mieście, gdy rządzący gminą człowiek atakuje przedsiębiorców, blokuje ich pomysły, pisze fałszywe donosy do różnych instytucji i obraża w mediach, nie zamierzam ryzykować swoich pieniędzy. Klimat jest tutaj niesprzyjający dla nowych projektów- mówi nam Mariusz Byrski.

Wygrał on kilka miesięcy temu przetarg na dzierżawę parkingu pod lodowisko przy ulicy Sienkiewicza. W przetargu startowały trzy przedsiębiorstwa.

Mieliśmy w planach uruchomić na sezon zimowy ślizgawkę z zapleczem na 1170 metrów kwadratowych. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że pomysł uda się zrealizować, bezrobotni znajdą pracę, a ludzie korzystający z tafli będą zadowoleni. Ale teraz w Urzędzie Miasta nie ma z kim rozmawiać, a to co słyszę o podejściu nowych władz do inwestorów nie napawa optymizmem. W tej sytuacji ryzyko niepowodzenia jest zbyt duże – zdradza nam inwestor.

Jak dodaje przedsiębiorca, woli on teraz skupić się na swojej podstawowej działalności, czyli projektach budowlanych w Luksemburgu.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy przypadek zniechęcenia inwestora pod władzą nowego burmistrza Mateusza Klinowskiego. Kilka dni temu burmistrz na komisji inicjatyw gospodarczych poinformował radnych, że wstrzymuje realizację uchwał, które miały pomóc w uruchomieniu dwóch dużych inwestycji w mieście.

Chodzi o budowę pawilonów handlowych przy rondzie nad Skawą oraz ulicy Piłsudskiego, gdzie miały także powstać restauracje KFC i MacDonalds oraz bezobsługowa stacja benzynowa. Nowy burmistrz skrytykował ponadto przekształcenie terenów należących do ZPC Skawa przy ulicy Putka na działki, na których mogłoby powstać nowe osiedle mieszkaniowe.

W przeszłości, jeszcze jako radny, rzucał kłody pod nogi również innym przedsiębiorcom. W 2012 roku głośna była sprawa Fabryki Papieru i Tektury Beskidy SA w Wadowicach, którą radny Klinowski oskarżał o to, że zatruwa miasto.

Od dawna mówiło się, że tzw. papiernia to czołowy truciciel w Wadowicach. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby się okazało, że zakład puszcza ścieki bokiem – mówił wówczas obecny burmistrz Mateusz Klinowski Gazecie Krakowskiej.

Ta sprawa umarła w butach. Oskarżana przez Klinowskiego o „trucie” fabryka okazała się niewinna, ale mleko się rozlało w postaci wielu prasowych denuncjacji oraz fałszywych artykułów na utrzymywanych przez Klinowskiego stronach internetowych.

Tymczasem coraz częściej w wielu komentarzach, m.in. na portalu joomla.wadowice24.promo-peak.ovh, pojawiają się opinie, że nowa władza zamiast przyciągać inwestycje do miasta będzie je  „złośliwie blokować”.