#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dzieci pytają burmistrza o święta. Odpowiedział…

Burmistrz Wadowic odpowiedział właśnie na kilka, możliwe że jednych z najtrudniejszych, pytań. Życie osobiste to przecież bardzo delikatna sfera. Ale kiedy pytania zadają dzieci…nawet z polityka wychodzi człowiek.

Od kiedy w wadowickim samorządzie nastąpiła pokoleniowa zmiana warty, media ogólnopolskie , a nawet te zagraniczne, nie mogą przestać zadawać pytań. A te wydają się ciągle te same – Kto? Jak to? Dlaczego? Skąd? Dokąd?

Nie da się ukryć, że w domach wadowiczan także temat polityczny był poruszany, a faktem zmian interesowały się wszystkie pokolenia. Nadchodzą jednak święta. Sytuacja powoli stygnie, ale jak to jest ze świętami i ich obyczajami u nowego burmistrza Mateusza Klinowskiego?

Ten temat zainteresował kilkoro dzieci z podstawówek na 5 i 2 w Wadowicach. Dzieciaki najczęściej pytały o to co chciałby dostać włodarz miasta pod choinkę. Na to i kilka innych dziecięcych pytań nie bał się opowiedzieć sam zainteresowany. Zresztą przeczytajcie.

Dzieci: Jak to jest być burmistrzem?
Burmistrz Mateusz KLINOWSKI: Niełatwo. To duża odpowiedzialność, bo ma się wpływ na los kilkudziesięciu tysięcy ludzi mieszkających w naszej gminie.

Dzieci: Jak burmistrz spędzi Święta Bożego Narodzenia?
MK:Odpoczywając z przyjaciółmi.

Dzieci: Czy burmistrz ubiera choinkę? Jeśli tak to czy żywą czy sztuczną?
MK: Już tego nie robię. Żywych drzewek mi szkoda, a sztuczne są… sztuczne. Lubię choinkowe oświetlenie i bombki. Nie kupuję też żywych karpi, bo jestem przeciwnikiem męczenia zwierząt.

Dzieci: Czy burmistrz wierzy w Św. Mikołaja?
MK:: Gdy byłem dzieckiem, to oczywiście wierzyłem. Teraz twardo stąpam po ziemi.

Dzieci: Czy burmistrz może dostawać prezenty?
MK:: Od najbliższych, jako osoba prywatna, to tak. W innym przypadku nie powinien dostawać prezentów.

Dzieci: Czy chciałby dostać zwierzaka w prezencie pod choinkę?
MK: Nie. Zwierzęta to żywe istoty, które mają swoje prawa. Dawanie zwierząt jako prezenty może się źle skończyć – nakładamy na kogoś obowiązek, któremu obdarowana osoba może nie podołać. Ja z powodu natłoku obowiązków związanych z funkcją, nie mogę pozwolić sobie na posiadanie żadnego zwierzaka. A i z kwiatami doniczkowymi bywa krucho…

Dzieci: Co burmistrz chciałby dostać w prezencie pod choinkę?
MK:: Odrobinę spokoju i czasu dla siebie.

Dzieci: Czy burmistrz lubi dzieci?
MK:: Lubię, bo przyszłość demokracji leży w rękach młodych. To Wy będziecie przecież rządzić Wadowicami.