#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Alarm na osiedlu. Kilka rodzin mogło zatruć się czadem

Jednego dnia strażacy dwukrotnie wyjeżdżali do alarmu, który w bloku na osiedlu XX-lecia w Wadowicach wywołał czujnik czadu. Okazało się, że dobrze zamontowane urządzenie uratowało kilka rodzin od nieszczęścia.

Coraz częściej na własną rękę lokatorzy montują u siebie w mieszkaniach czujniki czadu. Dobrze zamontowane urządzenie potrafi ostrzec w porę przed zbyt dużym stężeniem tlenku węgla w powietrzu. Do takiej sytuacji doszło w sobotę (27.12) w bloku nr 17 na osiedlu XX-lecia w Wadowicach.

W jednym z mieszkań uruchomił się rano czujnik czadu. Lokatorzy, którzy mieli zamontowany piecyk na gaz w łazience, umieścili w tym pomieszczeniu czujnik czadu. Gdy alarm się włączył powiadomili strażaków. Pomiar wykonany przez straż wskazywał przekroczenie normy tlenku węgla w mieszkaniu. Dla pewności sprawdzono jeszcze dwa inne mieszkania. Zaniepokojenie lokatorów bloku było jak najbardziej usprawiedliwione.

Czujnik zadziałał prawidłowo i ostrzegł przed niebezpieczeństwem. Strażacy dokonali pomiaru przy włączonym przez minutę piecyku gazowym i zamkniętych drzwiach oraz oknach. Nasz pomiar wskazał ponad 1000 PPM. Przy takim stężeniu tlenku węgla dochodzi do bardzo szybkiego zatrucia tlenkiem węgla – informuje Krzysztof Cieciak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.

Jak się okazało źle działająca w tym dniu wentylacja w boku mogła doprowadzić do nieszczęścia w trzech mieszkaniach. Aż strach pomyśleć, co mogło się wydarzyć, gdyby nie czujne urządzenie.

Tego samego dnia, wieczorem, strażacy jeszcze raz odwiedzili blok nr 17 na osiedlu XX-lecia, bo znów dał o sobie znać zamontowany w łazience detektor czadu. I tym razem alarm nie okazał się fałszywy. Po przewietrzeniu pomieszczeń zagrożenie minęło.

Bardzo ważne jest, by w momencie uruchomienia się czujnika nie wpadać w panikę i od razu przystąpić do wietrzenia mieszkania. Wprowadzenie świeżego powietrza do pomieszczeń to pierwsza rzecz, którą należy zrobić” – radzi Krzysztof Cieciak.

(CIN)