Tradycja zobowiązuje. W Nowy Rok Iskra zagra ze Skawą

Dawniej ranga tego spotkania była ogromna, a piłkarze mogli ocucić się w śniegu po sylwestrowych szaleństwach. W ostatnich latach klimat się jednak ocieplił i żeby oszczędzać boiska, mecze zaczęto rozgrywać na orliku. Tym razem w Nowy Rok w końcu doczekamy się zimowej aury, ale…
Kiedy nie było jeszcze orlika, nie było także problemów z rozgrywaniem meczów noworocznych. Tradycyjne spotkania pomiędzy dwoma najlepszymi klubami piłkarskimi w gminie Wadowice, czyli Iskrą Klecza, a Skawą Wadowice organizowane były punktualnie o 12.00 w Nowy Rok, na przemian raz na boisku w Wadowicach, a raz na boisku w Kleczy.
Dawniej, niemal co roku można było się spodziewać, że 1 stycznia zielone murawy będą pokryte grubą warstwą białego puchu, który uchroni boiska przez zniszczeniem.
Co więcej, piłkarze mieli okazję ocucić się w śniegu po sylwestrowych szaleństwach. Globalne ocieplenie oraz mieszanie się pór roku powoduje jednak, że ciężko o zimę w okresie świąteczno – noworocznym. Tym razem jest jednak inaczej i w końcu doczekaliśmy się śniegu w ostatnich dniach starego roku.
Bardzo liczyliśmy, że po kilku latach przerwy piłkarze Iskry i Skawy powrócą na duże boisko, aby jak za dawnych lat, powalczyć o puchar i szampana w piłkarskiej wojnie na śniegu. Jak się jednak dowiadujemy, dziewiętnaste noworoczne spotkanie ponownie zostanie rozegrane na orliku. Dlaczego?
Nie jest to jeszcze przesądzone, ale prawdopodobnie zagramy na orliku. W poprzednich latach bywało, że śniegu było po pas, to można było grać. Tym razem mimo śniegu, jest miękko, nasza murawa nie jest zamarznięta i szkoda jej zniszczyć, a co najważniejsze szkoda chłopaków i ich nóg. Co więcej, prowadzimy właśnie remont w klubie i nie mamy przygotowanych szatni. – tłumaczy nam Robert Malik, prezes Iskry, która jest gospodarzem najbliższego meczu.
Innym powodem rozegrania meczów na orliku jest trwający od kilku lat problem ze skompletowaniem składów o tak wczesnej porze, z którym boryka się głównie drużyna Skawy. Nie ma co ukrywać, że zawodnicy obu klubów traktują przygodę z futbolem amatorsko i mają prawo, aby w sylwestra, kiedy to trwa przerwa zimowa pomiędzy rozgrywkami, balować do białego rana. Wiceprezes Skawy Stanisław Sobczyński zna receptę, aby zażegnać ten kłopot.
Jestem zwolennikiem, żeby takie mecze zacząć organizować w pierwszy noworoczny weekend, a nie 1 stycznia o 12.00 , bo wiadomo, że młodzież ma swoje prawa. – proponuje Sobczyński.
Być może propozycja wiceprezesa Skawy zostanie zastosowana w kolejnych latach. Póki co, jeśli nic nie ulegnie zmianie, spotykamy się w czwartek – 1 stycznia o godzinie 12.00 na orliku. Pucharu broni Skawa Wadowice, która w ostatnim noworocznym spotkaniu pokonała Iskrę 6:5.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








