#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Po awanturze na przejeździe kolejowym w Barwałdzie Górnym zarzuty dla kierowcy dostawczaka

Policjanci odnaleźli kierowcę dostawczaka, który w agresywny sposób awanturował się z pracownikami kolei. Mężczyzna został przesłuchany i usłyszał zarzuty – potwierdza policja.

BARWAŁD GÓRNY – Sprawa dotyczy zdarzenia sprzed tygodnia, kiedy to inspektorzy UTK zostali zaatakowani w trakcie wykonywania czynności służbowych.

Jak potwierdziła nam w środę (31.07) Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji, agresor został ustalony i przesłuchany, postawiono mu zarzut wywierania przemocą lub groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe organu administracji rządowej.

Policja poinformowała, że podejrzany jest mieszkańcem gminy Kalwaria Zebrzydowska. Jeśli taki zarzut utrzyma się w akcie oskarżenia prokuratury, mężczyźnie za napaść na inspektorów może grozić do trzech lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy. Inspektorzy UTK kontrolowali stan przejazdu, na którym kilka dni wcześniej doszło do zderzenia samochodu z pociągiem.

W czasie, gdy prowadzona była kontrola, w okolicy przejazdu zatrzymał się dostawczy fiat. Kierowca miał pretensje o to, że na przejeździe ustawiony jest znak zakazujący wjazdu pojazdów ciężarowych o długości przekraczającej 5 metrów – informują pracownicy UTK.

W trakcie rozmowy nadjechały dwa samochody ciężarowe. Pracownik urzędu postanowił udokumentować łamanie przepisów.

To rozsierdziło kierowcę auta dostawczego, który uderzył inspektora UTK w rękę i wyrwał aparat fotograficzny, uszkodził urządzenie i wyjął z niego kartę pamięci. Pracownicy urzędu nie odnieśli większych obrażeń. Świadkami zdarzenia byli dwaj pracownicy PKP Polskich Linii Kolejowych – dodają pracownicy urzędu kolejowego.

Zdaniem UTK zachowanie kierowcy dostawczaka było niedopuszczalne.

Pracownicy UTK działali na rzecz poprawy bezpieczeństwa, sprawdzali stan przejazdu kolejowego i spotkali się z niewytłumaczalną agresją. Nie może być żadnej tolerancji dla takiego zachowania – wszelkich przejawów agresji słownej i fizycznej – mówią w Urzędzie Transportu Kolejowego.