Siostra Adamina Koczur najstarszą mieszkanką Wadowic.105 lat temu urodziła się w… Andrychowie

W piątek, 6 września, Siostra Adamina Maria Koczur ze Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Wadowicach obchodzi niezwykły jubileusz. 105 lat temu urodziła się… w Andrychowie.
WADOWICE – Jest obecnie jedyną stulatką w Wadowicach. Najstarszą mieszkankę odwiedził burmistrz Bartosz Kaliński. Wręczył Jubilatce kwiaty i okolicznościowy prezent. Był też czas na krótką rozmowę.
Na swoje urodziny zaprosiła mnie już rok temu, kiedy odwiedziłem Jubilatkę jako starosta wadowicki z okazji 104 lat życia. Wówczas wyznała mi, że receptą na długowieczność jest zimna głowa i gorące nogi. Teraz, pełniąc rolę burmistrza tym bardziej nie mogło mnie zabraknąć. Szczególnie, że Siostra Adamina to najstarsza osoba zameldowana w gminie Wadowice – mówi burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński.
Adamina – Maria Koczur na świat przyszła 6 września 1914 r. w Andrychowie, w katolickiej i patriotycznej rodzinie, jako jedno z ośmiorga dzieci Karoliny i Franciszka Koczur. Z domu rodzinnego wyniosła staranne wychowanie i wszystkie najlepsze wartości, przekazywane pietyzmem od pokoleń. Po śmierci ojca pomagała mamie w wychowywaniu i opiece nad młodszym rodzeństwem. W roku 1937 jako dwudziestotrzyletnia dziewczyna wstąpiła do Zgromadzenia Św. Brata Alberta, by za przykładem Ojca Ubogich, służyć najbardziej opuszczonym, wzgardzonym i cierpiącym.
Po początkowej formacji zakonnej rozpoczęła posługę wśród ubogich, dzieci, osób starszych i chorych… W trudnym okresie okupacji niemieckiej odważnie podejmowała starania, aby zapewnić zaopatrzenie na prowadzonych przez siostry placówkach: w opał, artykuły żywnościowe i niezbędne przedmioty, aby stworzyć możliwie najlepsze warunki dla podopiecznych.
Świętowanie niezwykłych urodzin w zgromadzeniu zakonnym w Wadowicach rozpoczęło się już tydzień wcześniej. W Domu Zakonnym Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Wadowicach, był to dzień szczególnego dziękczynienia za dar 105 lat życia i powołania albertyńskiego (82 lata w Zgromadzeniu) S. Adaminy Koczur. W kaplicy zakonnej została odprawiona uroczysta Msza święta, a po wspólnym obiedzie siostry i goście mieli okazję zobaczyć film zrealizowany na podstawie opowiadań S. Adaminy, zatytułowany: „Wspomnienia Siostry Adaminy Marii Koczur”.
Jubilatka posiada niezwykłą osobowość, a także odznacza się niezwykłą pamięcią. Zawsze pogodna, uśmiechnięta, zatroskana o innych, pełna dobroci, skromności, cierpliwie znosząca dolegliwości podeszłego wieku, a także rozmodlona. To wszystko niewątpliwie świadczy o wartości Jej długiego i pięknego życia – mówi siostra Urszula – Aniela Zyzak, przełożona wspólnoty sióstr albertynek w Wadowicach.
Największe i nieocenione zasługi oddała s. Adamina w okresie budowy wadowickiego domu w latach 80-ch ubiegłego wieku. Prowadzenie budowy w tamtych czasach było bardzo trudne. Uzyskanie pozwolenia na lokalizację, zdobycie materiałów budowlanych, transport i same prace przy budowie wymagały niezwykłego hartu ducha i graniczyły z heroizmem. Dzięki odwadze i determinacji s. Adaminy udało się pokonać trudności i doprowadzić do ukończenia budowę domu.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








