#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Marcin Meller w Wadowicach. Po rezygnacji ze „śniadaniówki TVN” snuje gawędy o Gruzji

Marcin Meller był gościem biblioteki publicznej w Wadowicach. Dziennikarz podczas gawędy próbował zarazić słuchaczy swoją pasją podróżniczą i zachwytem do Gruzji. Przyszło dużo osób.

WADOWICE – Wadowicka Biblioteka Publiczna powróciła po wakacjach do spotkań  autorami w ramach Klubu Książki. Pierwszym, który przyjechał do Wadowic, by opowiadać o swoich przygodach był Marcin Meller. We wtorek (17.09) na spotkanie z nim przyszło 60 osób, wypełniając salę konferencyjną biblioteki właściwie po brzegi. Zainteresowanych spotkaniem więc nie brakowało.

Marcin Meller to znany prezenter telewizyjny stacji TVN, przez lata prowadził m.in. śniadaniówkę tej stacji, jak również program „Śniadanie mistrzów”. Niedawno Marcin Meller ogłosił, że wraz z Magdą Mołek odchodzą z „Dzień Dobry TVN. Dziennikarze wyznali, że w najbliższym czasie zaczną realizować swoje zawodowe plany. 

Dla Marcina Mellera pasją są podróże i pisanie książek. W Wadowicach miał okazję zweryfikować się jako podróżnik gawędziarz, ludzie z ciekawością słuchali jego opowieści.

 

Meller jest autorem  kilku książek: „Gaumardżos! Opowieści z Gruzji” (napisana wspólnie z żoną Anną Dziewit-Meller), „Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe”, „Sprzedawca arbuzów” oraz „Nietoperz i suszone cytryny”. Podróżnik, z powodzeniem odkrywający drzwi do urokliwych zakątków i oczarowany gruzińską kulturą.

To właśnie Gruzja i podróżnicze zamiłowania były tematem przewodnim wtorkowego spotkania. Dziennikarz opowiadał czytelnikom  o swojej fascynacji tym krajem, jego wyjątkowych mieszkańcach, ich tradycjach oraz zwyczajach. Oprowadził  po gruzińskich górach i morskich wybrzeżach oraz przybliży sztukę świętowania i czerpania radości z życia. Meller sypał anegdotami jak z rękawa. Gruzini wyznają bowiem jedną prostą zasadę – „widzieć zawsze tą jaśniejszą stronę życia”. Po oficjalnej prezentacji nie zabrakło oczywiście czasu na dyskusję z zaproszonym gościem i pamiątkowych autografów.