Wadowice nie będą karać za reklamy na budynkach. „Uchwała krajobrazowa za bardzo represyjna”

Po siedmiu latach dyskusji i nieustannych konsultacjach Wadowice wycofały się z pomysłu wprowadzenia przepisów zakazujących reklam zewnętrznych na budynkach. Radni zdecydowali, że ne będą karać mieszkańców za wieszanie banerów, za wysokie ogrodzenia, czy za duże krzyże.
WADOWICE – Uchwała krajobrazowa nigdy w Wadowicach nie miała dobrego pijaru. Stąd trudno się dziwić, że ostatecznie w tej kadencji samorządu zdecydowano się z nią pożegnać na dobre i nie zawracać sobie nią głowy.
Tak naprawdę poza kilkoma progresywistami mało kto będzie po niej płakał. Uchwała krajobrazowa miała zakazywać i ograniczać reklamy zewnętrzne na budynkach, dodatkowo regulowała ich wielkość, a co ciekawe wstępne zapisy uchwały określały nawet wysokości płotów i krzyży w gminie.
Na ostatniej sesji radni zdecydowali na wniosek burmistrza Bartosza Kalińskiego o wycofaniu się z przygotowania uchwały krajobrazowej. Wadowice nie będą też kontynuować prac zleconych firmie zewnętrznej nad przygotowaniem przepisów, nie będzie też kolejnych konsultacji społecznych, które co tu kryć i tak cieszyły się marnym zainteresowaniem mieszkańców.
Skąd taka decyzja?
W Radzie Miejskiej postawiono na pragmatyzm, a stronnictwo postępowe wygrało z progresywnych. Jak mówi przewodniczący rady Piotr Hajnosz, który należy do zwolenników wycofania się z tej uchwały, jej wprowadzenie w życie oznaczałoby dla mieszkańców jedynie represje.
Uchwała krajobrazowa była za bardzo represyjna. Zakaz reklam zewnętrznych i ich ograniczenie w praktyce oznaczałoby, że musimy ścigać właścicieli kamienic i karać ich mandatami. Tymczasem straż miejska i tak ma już sporo innych zadań. My mamy inne spojrzenie na sprawy gminy i naszym celem nie jest ściganie mieszkańców karami i mandatami – mówił nam Piotr Hajnosz.
Poza represyjnym charakterem przepisów, które banerów w mieście i ograniczały reklamy na budynkach do szyldów, zdecydowały też sprawy finansowe.
Jak informowała na ostatniej sesji Teresa Radwan – Cycoń, kierownik wydziału planowania przestrzennego w Wadowicach, wykonanie uchwały wiązałoby się z dodatkowymi kosztami dla urzędu. Ktoś bowiem musiałby opiniować i zatwierdzać reklamy wieszane przez mieszkańców w formatach dopuszczonych przez uchwałę, ktoś też musiałby egzekwować ten przepis. Kierownik wyliczyła, że to wiązałoby się z dodatkowym zatrudnieniem i innymi kosztami liczonymi na ok. 200 tysięcy złotych rocznie.
Radni Prawa i Sprawiedliwości i radni komitetu „Razem dla mieszkańców i gminy Wadowice” swoimi głosami odrzucili zatem pomysł dalszych prac nad uchwałą, którą w poprzedniej kadencji chciał wprowadzić były burmistrz Mateusz Klinowski.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








