Motocykliści wyjechali pod górę wprost na spacerowicza. Hałas w lasach Inwałdu

Nawet z psem do lasu nie można wyjść na spokojny spacer. Motocykliści rozjeżdżają trasy piesze, płoszą zwierzynę, zakłócają spokój. Lasy Inwałdu dotyka ta sama plaga co inne w okolicy.
Po tym, jak motocykliści wyprawiali się w lasy Lanckorony, samorząd zdecydował się wydać zakaz poruszania się jednośladów. Swoje akcje prowadzi też policja, która została wyposażona w odpowiedni sprzęt.
Niestety motocykliści, którzy rozjeżdżają trasy spacerowe, płoszą leśną zwierzynę, najwyraźniej mają w nosie to wszystko. O tym, jak mogą być niebezpieczni przekonał się czytelnik Nowin Andrychowskich, który wyprawił się do lasu w Inwałdzie na spacer z psem.
Na nagranym przez niego filmie widać jak w jednym momencie spod skarpy wyskoczyło kilku motocyklistów, którzy z dużą prędkością pojechali dalej. Motocykliści powodują ogromny hałas w lesie i mogą być niebezpieczni dla ludzi, którzy poruszają się pieszo.
Fani jednośladów pieklą się, że ktoś raczy im zwracać na to uwagę, bo przecież „nie mają gdzie jeździć”. Tylko pada pytanie – co będą mówić, jak komuś stanie się krzywda? O zniszczeniach w środowisku leśnym nie mówiąc.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








