Mamy obronią andrychowską „trójkę”? Są pełne nadziei: „Nie wszystko jeszcze stracone”

Uchwała Rady Andrychowa o zamiarze likwidacji Szkoły Podstawowej nr 3 to dopiero początek procedury. Aby szkoła przestała istnieć, samorząd będzie musiał wykonać kolejne kroki. Rodzice nie odpuszczają. Wszystko musi się rozstrzygnąć do 29 lutego.
ANDRYCHÓW – W zeszłym tygodniu Rada Miejska w Andrychowie na wniosek burmistrza Tomasza Żaka uchwaliła zamiar likwidacji Szkoły Podstawowej nr 3 im. Noblistów Polskich.
Szkoła miałaby przestać istnieć z końcem wakacji tego roku, a dzieci, w sumie jest ich 85, stałyby się uczniami sąsiedniej Szkoły Podstawowej nr 2.
Obie placówki „dwójka” i „trójka” zajmują jeden gmach szkolny przy ulicy Dąbrowskiego w Andrychowie. Przy czym „dwójka” jest szkołą o wiele większą. O utworzeniu dwóch podstawówek w tym miejscu zdecydowano ponad dwa lata temu, gdy wprowadzana była reforma oświaty. Wcześniej istniała tutaj jedna podstawówka i gimnazjum.
Co ciekawe za utworzeniem „trójki” byli wówczas niektórzy radni i sam burmistrz, którzy chcą dziś jej likwidacji. To jeden z tych elementów tej historii, który dla rodziców jest szczególnie „niesprawiedliwy”.
Posyłając dziecko do trójki umówiłam się z gminą, że moje dziecko będzie mogło uczyć się w tej szkole przez osiem lat. Dziś likwidacja szkoły oznacza dla mnie, że gmina jest niewiarygodna i łamie umowę, którą ze mną zawarła. Po prostu nas oszukano – mówiła nam jedna z mam.

W zeszłym tygodniu uchwała radnych przeszła jednym głosem, przeciwko likwidacji „trójki” są radni z klubu PiS.
„Trójki” bronią mamy dzieciaków z nauczania początkowego, które występowały przed radą. Po głosowaniu radnych nadal były pełne nadziei. Nie wszystko jeszcze stracona. Przegraliśmy bitwę, ale wojna trwa – mówiły.

Burmistrz Tomasz Żak dąży do likwidacji głównie ze względu na oszczędności budżetowe. W kasie miejskiej zaczyna brakować pieniędzy. Coraz częściej mówi się, że samorządowiec przesadnie wydawał w poprzednich kadencjach, by zyskać poklask mieszkańców. Andrychów ma też spory kredyt w bankach.
Ale aby doprowadzić do skutecznego zamknięcia szkoły burmistrz walczy z czasem.
Okazuje się jednak, że rzeczywiście nie wszystko jeszcze przesądzone.
Po uchwale o „zamiarze likwidacji” radni będą musieli uchwalić kolejną uchwałę „o likwidacji”.
Muszą to zrobić przed końcem lutego, czyli w tym roku do 29 lutego. Tutaj jednak pojawia się problem. Musi się jeszcze wypowiedzieć Małopolskie Kuratorium Oświaty.
Uchwała o likwidacji zapada pod rygorem pozytywnej opinii kuratorium. Nie znam konkretnie tego przypadku, ale rozumiem, że teraz samorząd w Andrychowie wystąpi do nas o opinię w tej sprawie. Będziemy to badać zgodnie z procedurą – powiedziała nam Halina Cimer, zastępca małopolskiego kuratora oświaty.
Praktyka ostatnich lat pokazuje, że kuratorium oświaty nie jest skore do wydawania pozytywnych opinii o likwidacji szkoły wbrew rodzicom i związkom zawodowym.
Na dobrą sprawę wójtowie i burmistrzowie mają pokusę, by ograniczać sieć szkół, szczególnie w czasie, gdy są świeżo po wyborach i nie muszą liczyć się z rodzicami.
Z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia w Andrychowie, gdzie mamy dzieci bronią dalszego istnienia Szkoły Podstawowej nr 3 w Andrychowie.
Uchwała radnych niczego jeszcze nie rozstrzyga. Będziemy bronić szkoły, a nazwiska radnych, którzy głosowali przeciwko nam, zachowamy w pamięci – mówiły nam po sesji mamy, które bronią „trójki”.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








