#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Nożownik z Jordanowa opuści areszt? Sąd zdecydował o kaucji, prokuratura się odwołuje

Potrójne usiłowanie zabójstwa zarzuca prokuratura 49 – letniemu Józefowi L., który w sobotni wieczór ranił nożem trzech młodych mężczyzn. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie dla podejrzanego na jeden miesiąc lub zamianę na 200 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu.

Jak dowiaduje się portal Wadowice24.pl, prokuratura w Suchej Beskidzkiej złożyła odwołanie od decyzji miejscowego sądu w sprawie 49-letniego Józefa L.

Nie zgadza się z tym, by podejrzewany o usiłowanie zabójstwa mógł opuścić areszt śledczy po wpłaceniu 200 tysięcy złotych. Podejrzewanemu sąd dał wybór albo miesięczny areszt, albo zabezpieczenie w postaci 200 tys. zł.

Mężczyzna jest majętny, jest właścicielem galerii handlowej, stacji benzynowej i zajazdu, więc raczej nie powinien mieć problemu z wpłatą takiego zabezpieczenia. Prokuratura w odwołaniu żąda tymczasowego aresztu mężczyzny na trzy miesiące do czasu zakończenia kluczowych czynności w śledztwie.



Józef L. usłyszał zarzut potrójnego usiłowania zabójstwa, za co po znowelizowaniu kodeksu karnego przez ministra Zbigniewa Ziobrę może mu grozić nawet kara dożywocia.

Przypomnijmy. Józef L. jest podejrzewany, że w sobotę (22.02) około godz. 22:00 na parkingu w rejonie Rynku w Jordanowie zwrócił uwagę grupie głośno zachowującej się młodzieży. Następnie doszło pomiędzy nimi do utarczki słownej i fizycznej, podczas której 49-latek zranił nożem trzech mężczyzn w wieku od 18 do 24 lat.

Po informacji na numer alarmowy 112 – na miejscu zjawił się patrol policji, który zatrzymał nożownika. Zabezpieczono też narzędzie, to był nóż myśliwski o ostrzu 35 cm. Zatrzymany znajdował się w stanie nietrzeźwości (miał ponad 1,35 promila alkoholu).

Podczas tego zdarzeniami ranni zostali trzej mężczyźni w wieku 18, 21 i 24 lat. Jeden z młodszych został już wypisany do domu, dwaj nadal są w szpitalu. 21 – latek przebywa na oddziale ortopedii, jego rany nie zagrażają życiu.

Najpoważniejszych obrażeń doznał Mateusz J. 24-latek, który został ugodzony kilkukrotnie. Przebywa na OIOM-ie szpitala w Suchej Beskidzkiej, gdzie po dwóch dniach leczenia i trudnej operacji lekarzom udało się wybudzić go ze śpiączki farmakologicznej. W chwili przywiezienia do szpitala jego stan był bardzo ciężki, ostrze noża przebiło płuco i wątrobę. Obecnie stan zdrowia nieco się poprawił i w tej chwili jest już stabilny.