Rząd ogłasza gospodarczą „tarczę antykryzysową”. Nowy system wypłaty wynagrodzeń dla pracowników

Już wiadomo, że przedłużająca się narodowa kwarantanna i walka z epidemia obciąży polską gospodarkę w sposób, którego jeszcze nie mieliśmy. Rząd wprowadza gospodarczą „tarczę antykryzysową”. Co z niej wynika?
Pakiet osłonowy ma ograniczyć skutki epidemii koronawirusa w Polsce. Ma to być wsparcie dla przedsiębiorców, małych i średnich firm, ich pracowników oraz całej gospodarki, która w związku z kryzysem może w tym roku mocno zwolnić.
Specjalny plan pomocowy premier Mateusz Morawiecki wraz z prezydentem Andrzejem Dudą w skrócie przedstawili podczas środowej (18.03) konferencji prasowej.
Został wypracowany pakiet, tarcza antykryzysowa, która ma chronić polską gospodarkę przed skutkami epidemii. Pomoc jest potrzebna dla tych najmniejszych, średnich, ale i dla tych wielkich. Ten pakiet już powstał. W najbliższym czasie będzie przekładany na projekty ustaw i wprowadzany. Zakłada on m. in. ulgi i odkładanie płatności – powiedział prezydent Andrzej Duda.
W ramach pakietu ma być wprowadzone odroczenie płatności ZUS, będzie możliwość rozłożenia na raty płatności, specjalny system wypłaty wynagrodzeń tym, którzy z różnych powodów nie mogą świadczyć pracy. To także cały system pożyczek i kredytów, głównie dla firm transportowych. Pakiet ma być największym co do skali pakietem społeczno w Polsce, którego celem jest ochrona miejsc pracy i przedsiębiorstw.
Gospodarka zostanie bardzo mocno uderzona przez epidemię koronawirusa. Może być to cios jeszcze mocniejszy niż ten paręnaście lat temu – powiedział premier Morawiecki.
Wszystkie rozwiązania mają kosztować 212 mld zł. To połowa tegorocznego budżetu.
Nowy system wypłaty wynagrodzeń dla pracowników postojowych ma zakładać model 40-40-20. Pracownik, pracodawca i państwo muszą solidarnie brać udział w obronie miejsc pracy – wytłumaczył Morawiecki.
Co oznacza wspomniany model? W pierwszych komentarzach po konferencji eksperci wyjaśniają, że mniej więcej tyle, iż pracodawca wypłaci swojemu pracownikowi przynajmniej 40 proc. przysługującego wynagrodzenia. Drugie 40 proc. dołoży państwo, ale tylko do wysokości średniego wynagrodzenia. Gdzie brakujące 20 procent? Wygląda jednak na to, że ta część spadnie na barki pracowników. Czyli o tyle mniej wyniesie pensja niektórych Polaków. Chodzi przede wszystkim o tych, którzy nie mogą pracować ze względu na przestój w firmie.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








