#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Kolejne dzikie wysypiska w Izdebniku. Ludzie wstydu nie mają!

Mieszkańcom Izdebnika ręce już opadają. W kilku miejscach na terenie miejscowości rosną nielegalne wysypiska śmieci. A przecież co jakiś czas duże gabaryty są odbierane przez gminę.

Można rzec, że to właśnie przez takie działania ludzi ziemia daje nam teraz w kość. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby zapewne bez mrugnięcia okiem wywieźć na tereny zielone, spacerowe, setki kilogramów odpadów.

Mieszkańcy Izdebnika po raz kolejny alarmują, że na terenie ich miejscowości powstają nielegalne wysypiska śmieci.

Tym razem zdjęcia pochodzą z tak zwanej Krakówki. Na wysypisku widać części samochodowe, w tym kanapy, opony. Do tego rzeczy osobistego użytku, łóżka, fotele, stare plastikowe stoły, buty, nawet sedes.

Widać też, że niektóre miejsca są nadpalone, wcześnie już tutaj coś próbowano „utylizować”.

Takie działanie ludzi zaskakuje, ponieważ każda gmina raz na jakiś czas prowadzi odbiór tak zwanych „wielkich gabarytów” od mieszkańców. Bezpłatnie, trzeba tylko dowieźć to we wskazane miejsce. Skoro ktoś był w stanie dostarczyć swoje śmieci pod lat, to mógłby to samo zrobić też we wskazane przez samorząd miejsce. Trudno to wszystko zrozumieć, a niestety takie wysypiska mogą być niebezpieczne nie tylko dla zwierzyny leśnej, ale też w wyniku samo zapłonu tworzyw sztucznych często dochodzi do pożarów.

Na terenie gminy działa Gminny Zakład Budżetowy (GZB). Oprócz wywozu odpadów komunalnych, które odbywają się dwa razy w miesiącu (harmonogram TUTAJ), każdy mieszkaniec może dostarczyć we własnym zakresie odpady wielkogabarytowe lub inne ( np. budowlane) do PSZOK działającego na terenie zakładu.

Dodatkowo raz na jakiś czas, GZB odbiera wielkie gabaryty od mieszkańców poszczególnych sołectw.

W związku z epidemią koronawirusa działalność zakładu jest obecnie ograniczona, ale śmieci zalegające w Izdebniku na Krakówce trafiły tam dużo wcześniej.