#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Siatkarki Skawy zepsuły Wiślaczkom studniówkowy nastrój

W rozgrywkach piłki nożnej oraz koszykówki kobiet ma jedne z najlepszych drużyn w Polsce, ale w siatkówce Biała Gwiazda nie posiada tak bogatych tradycji. Siatkarki Skawy Wadowice pokonały renomowaną Wisłę Kraków i znacznie przybliżyły się do awansu do grupy mistrzowskiej.

Spotkanie Skawy Wadowice z Wisłą Kraków zostało rozegrane o bardzo nietypowej porze, bo o 13.00 w sobotę. O przełożenie tego meczu poprosiła drużyna krakowska, której kilka zawodniczek miało zaplanowaną na wieczór studniówkę.

Rotujący składem od początku sezonu Piotr Kwak postawił tym razem w pierwszej szóstce na Aleksandrę Sordyl oraz Żanetę Żmudę. Wadowiczanki rozpoczęły to spotkanie od kilkupunktowej przewagi, ale Wiślaczki zdołały odrobić straty i wygrały pierwszego seta do 21.

To był sygnał od młodego krakowskiego zespołu, że pomimo studniówkowego nastroju nie oddadzą tego meczu bez walki.

Drużyna Wisły Kraków ma wysoki zespół, z którym ciężko się gra, bo trzeba być mocnym w ataku i trzeba wysoko przyjmować. Do tego miały bardzo dobrą zagrywkę. – komplementował po meczu krakowską drużynę trener Skawy, Piotr Kwak.

W kolejnych dwóch partiach warunki dyktowały jednak nasze dziewczyny, które zwyciężyły dwukrotnie do 15 i objęły prowadzenie 2:1. Pierwsze trzy sety upłynęły bez większych emocji, za to w czwartej odsłonie spotkania było bardzo gorąco. Przez ponad połowę tego seta toczyła się zażarta walka punkt za punkt. Dopiero w końcówce  siatkarki Skawy uzyskały czteropunktową przewagę, którą kontrolowały już do końca meczu, wygrywając 25:21 i całe spotkanie 3:1.

Dla nas był to mecz praktycznie o życie, bo gdybyśmy przegrali, oddalilibyśmy się od pierwszej czwórki. Cele jakie sobie postawiliśmy, są jednak coraz bliżej, także cieszę się , że dziewczyny pokazały charakter. Cieszy mnie przede wszystkim zwycięstwo. Mamy swoje problemy w obronie, w ustawieniach, ale najważniejsze jest to, że wygrywamy i to nie ważne w jakim stylu. A dopiero po meczu możemy usiąść i pomyśleć, co robimy źle. – wyznaje trener Kwak.

Po zwycięstwie nad Białą Gwiazdą Skawa dopisała sobie do swojego dorobku kolejne trzy punkty i umocniła się na pozycji wicelidera tabeli, tracąc pięć oczek do prowadzącej AWF Kraków, która w piątek w trzech setach ograła Maraton Krzeszowice.

Dla nas jest to korzystny wynik, bowiem krzeszowianki plasują się na piątym miejscu i obok Kęczanina Kęty oraz Jedynki Tarnów są jedną z trzech drużyn, które mogą wyrzucić jeszcze Skawę z pierwszej czwórki. I właśnie do Krzeszowic udadzą się nasze zawodniczki w najbliższej kolejce III ligi, która zostanie rozegrana 14 lutego.