#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Wypadki lotnicze, złamania i wszechobecny syf! Pracownicy szlaków górskich rozkładają ręce

Ratownicy spod Babiej Góry przyznają, że ruch turystyczny w Beskidach jest coraz większy. Niestety nie obyło się bez kolejnych akcji ratunkowych. Leśnicy pokazują też obrazki, przez które wielu powinno się wstydzić.

Ratownicy z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Beskidy nie mają łatwo. Od kiedy na nowo otwarto szlaki górskie na trasy pod Babią Górę ruszyły prawdziwe tłumy. Co za tym idzie zwiększyła się znowu liczba interwencji ratowniczych.

W czwartek (23.04) pomocy wymagała turystyka, która doznała urazu stawu skokowego w rejonie szczytu Romanki. W sobotę (25.04) pomocy potrzebował nastoletni rowerzysta z urazem kolana pod Równią.

Do centrum ratunkowego wpłynęło też zgłoszenie o upadku z wysokości paralotniarza w rejonie Jaworzynki.

Piloci Górskiej Szkoły Szybowcowej potwierdzili, że z powietrza widać zahaczony na drzewie materiał. Na miejsce udał się zespół ratowników z CSR oraz ratownik ochotnik mieszkający w pobliżu, a także kilka zespołów PSP i OSP oraz Policja. Jeden z patroli ratowników odnalazł miejsce wypadku, lecz nie było tam osoby ratowanej. W wyniku dodatkowego wywiadu udało się ustalić, że pilot paralotni prawdopodobnie opuścił teren, więc zawieszono poszukiwania – opisuje sytuację GOPR Beskidy.

Niemal tym samym czasie rozpoczęła się kolejna akcja ratunkowa. Tym razem ratownicy wyszli po turystkę z urazem kolana na Rysiance.

Ochotnicy apelują do wszystkich o rozwagę. Niestety to nie jedyny aspekt najazdu turystów w góry. Pracwnicy schroniska w Markowych Szczawinach pokazali, jakimi bałaganiarzami jesteśmy. Zapewne nawet by tego nie pokazywali, gdyby nie fakt, iż śmieci zostawiane przez turystów są gryzione przez lokalne niedźwiedzie. To zagraża bezpośrednio ich zdrowiu.

Znoście na dół swoje śmieci. W górach na całym świecie jest normą zwyczajową, że co wniosłeś to znieś. Poza śmieciami przy schronisku (przeważają butelki, puszki po alkoholu) na szlaku nie jest lepiej. Nie publikowaliśmy tego wcześniej, ale na 3, 4 i 5 zdjęciu puszka, która przedziurawił niedźwiedź. Przez te kilka tygodni przyroda odżyła – rysie podchodziły pod schronisko. Czy naprawdę chcemy pozostawiać po sobie obraz walających się śmieci? – mówią pracownicy schroniska.