Nie otworzą przedszkoli, bo w gminie jeszcze dużo osób na kwarantannie

Cały czas wiele osób boi się puścić swoje dzieci do placówek przedszkolnych i żłobków. Co najmniej od kilku dni samorządy sondują mieszkańców w tej sprawie. Stryszów już wie.
W Polsce cały czas rośnie liczba osób zarażonych koronawirusem. Ciągle też spora część mieszkańców odbywa kwarantannę. Ludzie boją się o zdrowie i wolą nie puszczać na razie swoich dzieci do przedszkola. Tak wynika m.in. z danych, którą otrzymali pracownicy Urzędu Gminy w Stryszowie.
W ubiegłym tygodniu dyrektorzy przedszkoli i oddziałów przedszkolnych zwrócili się do rodziców z prośbą o wyrażenie deklaracji chęci posłania dzieci do przedszkola.
W pięciu placówkach mogło się pojawić zaledwie 19 maluchów (PS Stronie – 5 dzieci, Oddział Przedszkolny Zakrzów – 3 dzieci, PS Stryszów – 4 dzieci, Oddział Przedszkolny Dąbrówka – 6 dzieci, Oddział Przedszkolny Łękawica – 1 dziecko).
Właśnie dlatego, po konsultacjach z przedstawicielami oświaty, wójt gminy podjął decyzję, by na razie przedszkola oraz oddziały przedszkolne na terenie gminy Stryszów pozostały jeszcze zamknięte.
Dodatkowym argumentem w tej sprawie była też duża ilość osób (stan na 4 maja, 23 osoby) przebywających w kwarantannie na terenie gminy.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








