#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Więzień skarży Zakład Karny. Przez brak klepki w celi złamał rękę

Jeden z osadzonych w Zakładzie Karnym w Wadowicach domaga się odszkodowania za wypadek, do którego doszło w jego celi. Doznał cierpień i upokorzeń przekraczających konieczny stan?

Aż 300 tysięcy złotych domaga się w pozwie więzień, który w trakcie odsiadki w celi nr 33 w Zakładzie Karnym w Wadowicach potknął się i złamał rękę w kilku miejscach. Pozew wpłynął do Sądu Okręgowego w Krakowie i czeka na swoją kolej. Sprawę opisała Gazeta Krakowska.

Jak wynika z pozwu, pechowego dnia 31 lipca 2013 r. mężczyzna przebywający w celi nr 33 wstając rano z łóżka potknął się w miejscu, w którym brakowało jednej klepki w parkiecie. W ten sposób „upadł na metalową konstrukcję kącika sanitarnego”, jednocześnie by uchronić głowę przed uderzeniem oparł się ręką o metalową konstrukcję.

Doszło wówczas do złamania kości śródręcza. Po tym wypadku więźniowi udzielono pomocy. Lekarz zalecił operację, ale do niej nie doszło. Złamaną rękę mu zagipsowano i unieruchomiono na pięć tygodni.

Skarżący podnosi w pozwie, że przez ten wypadek cierpi na niedowład w jednym palcu, ma utrudnione poruszanie całą ręką i kłopoty z pisaniem.

Więzień żąda teraz od Zakładu Karnego w Wadowicach 200 tys. zł odszkodowania za złamanie ręki i uszczerbek na zdrowiu ograniczający normalne funkcjonowanie . Chce dodatkowo 100 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną stratę moralną, cierpienia i poczucie stania się człowiekiem bezwartościowym.

Zdaniem więźnia doznał on cierpień i upokorzeń przekraczających konieczny stan po wypadku. Wskazuje też, że przyczyniła do tego bierność zakładu karnego. Dyrekcja Zakładu Karnego w Wadowicach nie zamierza płacić odszkodowania i będzie próbowała bronić swojego stanowiska w sądzie.

(WP)