Wojewoda żąda wyjaśnień w sprawie powołania wiceburmistrz Wadowic

Wojewoda małopolski Jerzy Miller wystąpił do burmistrza Wadowic Mateusza Klinowskiego o przedłożenie wyjaśnień w sprawie powołania wiceburmistrz Ewy Całus.
Wojewoda Jerzy Miller zainteresował się jednak sprawą powołania na stanowisko wiceburmistrz Wadowic Ewy Całus (27. l) z Kluczborka. Prawnicy wojewody sprawdzają podejrzenie, iż była studentka burmistrza Mateusza Klinowskiego mogła zostać powołana przez niego niezgodnie z obowiązującymi przepisami.
Organ nadzoru w dniu 28 stycznia 2015 roku, wystąpił do burmistrza Wadowic o przedłożenie wyjaśnień w przedmiocie powołania Wiceburmistrza, w tym w szczególności w zakresie spełniania przez Wiceburmistrza wymogów określonych zarówno w ustawie o pracownikach samorządowych, jak i w wyżej wymienionym rozporządzeniu, a także o przesłanie zarządzenia w sprawie powołania Wiceburmistrza – przekazał portalowi joomla.wadowice24.promo-peak.ovh Jan Brodowski z biura prasowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie.
Na razie w tej sprawie nie zapadły jeszcze żadne decyzje. Wojewoda jednak może uchylić zarządzenie z 5 grudnia burmistrza Mateusza Klinowskiego powołujące Ewę Całus jeśli uzna, że wydano je z uchybieniem przepisów o powołaniu zastępcy burmistrza. Przepisy o zatrudnieniu w samorządach mówią jasno, że zastępca burmistrza powinien mieć wyższe wykształcenie, być nie karany i mieć co najmniej 6 lat stażu pracy. I tu pojawił się problem. Prawdopodobnie wiceburmistrz Wadowic do 6 lat stażu pracy jeszcze trochę brakuje, a Mateusz Klinowski zatrudniając swoją byłą studentkę w urzędzie po prostu zdecydował, że może skrócić ten okres.
Po zapoznaniu się z przedłożonymi wyjaśnieniami, organ nadzoru podejmie decyzję w przedmiocie dalszego postępowania – dodaje Jan Brodowski.
Na ostatniej sesji Rady Miasta o sprawę zatrudnienia Ewy Całus pytali Mateusza Klinowskiego radni Szymon Ficek (Wspólny Dom) oraz Paweł Janas (Nowoczesny Samorząd) chcieli się dowiedzieć, czy to prawda, że wiceburmistrz została powołana z ominięciem przepisu mówiącego o 6 latach stażu pracy.
Burmistrz Mateusz Klinowski twierdził, że z zatrudnieniem Ewy Całus wszystko jest w porządku. Radni jednak chcieli poznać szczegóły, ale burmistrz wyjaśniał je dosyć zawile.
Trochę mi to przypomina dyskusję telewizji z lekarzem, dlaczego dokonano takiego cięcia, a nie takiego. Wyjaśnimy to państwu na piśmie. Moim zdaniem uzasadniony przypadek zachodzi w takim momencie, kiedy pewna ustawa ustrojowa daje prawo powoływania na to stanowisko osób nie precyzując, czy te osoby mają mieć jakiś staż pracy, czy nie. A rozporządzenie do zupełnie innej ustawy kreuje wymagania, które w ogóle nie pojawiły się w ustawie wyższego rzędu. Choćby na tej podstawie – moim zdaniem – można twierdzić, że to uzasadniony przypadek do skrócenia stażu pracy, cokolwiek to znaczy – tłumaczył burmistrz Wadowic.
Wojewodowie w przeszłości wielokrotnie uchylali burmistrzom, wójtom i prezydentom zarządzenia dotyczące powołania osób, które nie spełniały tego podstawowego wymogu, a co za tym idzie osoby takie traciły swoje stanowiska.
Ewa Całus (27 l.) to absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UJ, członkini samorządu studentów, od 2010 roku pracowała w administracji UJ, jest aplikantem II roku aplikacji radcowskiej. Na stanowisko wiceburmistrza Wadowic została powołana 5 grudnia 2014 roku, zarabia 8600 zł miesięcznie.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








