Jest wyrok dla kierowcy seicento za słynny wypadek w Oświęcimiu z kolumną rządową

Po dwóch i pół latach od zdarzenia zakończył się w Oświęcimiu proces kierowcy seicento. Doprowadził on do wypadku z limuzyną rządową, którą jako pasażer podróżowała premier Beata Szydło. Sąd uznał odpowiedzialność kierowcy, ale kary nie będzie.
Jest decyzja Sądu Rejonowego w Oświęcimiu w sprawie wypadku, w którym ucierpiała była premier Beaty Szydło. Sąd orzekł warunkowe umorzenie uznając jednocześnie winę kierowcy seicento Sebastiana Kościelnika.
Sąd zasądził nawiązkę po 1000 zł na rzecz byłej premier Beaty Szydło oraz oficera BOR, którzy ucierpieli podczas tego wypadku.
Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura zapowiada apelację.
Sąd orzekł, że Sebastian Kościelnik nieumyślne naruszył zasady ruchu drogowego podczas wypadku, do którego doszło w lutym 2017 roku w Oświęcimiu.
Zastrzegł przy tym, że kolumna BOR poruszała się emitując jedynie sygnały świetlne, a nie dźwiękowe, oraz naruszyła zasady ruchu drogowego. Sąd uznał też, że kierowca BOR, który prowadził auto z premier Szydło, również złamał przepisy ruchu drogowego. wniosek o ukaranie ma trafić do prokuratury.
Prokuratura domagała się dla kierowcy seicento wymierzenia kary roku ograniczenia wolności dla kierowcy seicento, polegającego na obowiązku nieodpłatnej nadzorowanej pracy przez 20 godzin miesięcznie.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl