#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Stare zdjęcia Wadowic odnowione i pokolorowane. Ciekawa historia miasta „jak nowa”

Muzeum miejskie w Wadowicach zapoczątkowało w wakacje cykl opowiadający historię miasta. „Nowe życie w starych fotografiach” to obrazy z przeszłości Wadowic to kolorowane przez Krzysztofa Sarapatę. Do obrazów, które w kolorze wydają się zrobione „co dopiero” przygotowano szczegółowy opis, który przenosi nas „do tamtych czasów”.

W pierwszej kolejności Muzeum Miejskie pokazało przerobioną fotografię gmachu „Sokoła”, przy ulicy Teatralnej. Piękną historię można przeczytać TUTAJ.

W najnowszym wpisie poznajemy historię bursy, która obecnie stałaby przy skrzyżowaniu dróg Mickiewicza i Batorego.

Na kolorowanej przez Krzysztofa Sarapatę fotografii z początków XX wieku wyróżnia się na pierwszym planie budynek bursy. Widoczny z prawej strony zdjęcia, z charakterystyczną dla niego bogato zdobioną, kutą lampą wiszącą na fasadzie i znajdującym się nad wejściem popiersiem króla Stefana Batorego, którego imię nosił internat dla gimnazjalistów.

Po prawej stronie ulicy, od bursy w kierunku rynku, rozciąga się ogród Kornów. U zbiegu ulic Mickiewicza i Słowackiego znajduje się dom dr. Józefa Korna, wybitnego adwokata i współzałożyciela Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, do którego wspomniany, hektarowy ogród należał. W dalszej perspektywie widoczna jest, stojąca vis a vis domu Kornów, kamienica dr. Izydora Daniela, adwokata, prezesa Żydowskiej Gminy Wyznaniowej, członka Towarzystwa Bursy im. Stefana Batorego i jednego z dobrodziejów internatu.

Zabudowania widoczne z lewej strony ulicy – ciąg parterowych budynków z przeznaczeniem na stajnie i wozownie – to pozostałości po austriackich zabudowaniach wojskowych jeszcze z końca XVIII wieku.

W kamienicy na rogu ulic Mickiewicza i Gimnazjalnej w czasie gdy wykonano zdjęcie mieszkał prymariusz i dyrektor szpitala miejskiego dr wszech nauk lekarskich August Bukowski. Dalej widać wysoki gmach wadowickiego gimnazjum, od którego faktycznie zaczyna się opowieść o bursie imienia Stefana Batorego.

Jeśli chcesz poznać dalszą opowieść koniecznie wejdź TUTAJ.