#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Rak nie dał za wygraną i zabrał Kubusia z naszego świata

Dawno nie widziano takiego pospolitego ruszenia w naszym regionie. Wspaniali, bezinteresowni ludzie rozpoczęli akcję zbiórki datków na leczenie małego Kubusia z Ryczowa. Do akcji włączyły się grupa wolontariuszy Wygrajmy Razem i Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”. Niestety maluszek zmarł.

Tyle już lat podajemy Wam wiadomości, ale w takich chwilach nie ukrywamy, że nasza redakcja wolałaby zamilknąć. Nie mamy dla Was dobrej nowiny. Życie 2,5 letniego Kubusia, o którego zdrowie modliło się tysiące ludzi naszego regionu i wspomagało jego najbliższych w najróżniejszych akcjach, niestety zgasło.

Kubuś Warzecha z Ryczowa odszedł we wtorek (17.02). Rak nie dał za wygraną i zabrał go z naszego świata. Niejeden zada sobie pytanie, jaki jest sens boskiego planu, skoro tak niewinne maluszki muszą mierzyć się ze śmiercią i straszliwym cierpieniem. Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Nikt jej nie zna.

Jedyne, co możemy zrobić w takiej chwili, to złożyć rodzinie kondolencje i współczuć bliskim w ich smutku. Dziś po prostu, po ludzku jesteśmy wściekli na los, że tak okrutnie obchodzi się z niewinnymi.

Jak się dowiadujemy, pogrzeb małego Kubusia odbędzie się w czwartek (19.02) o godz. 14 w kościele Matki Bożej Królowej Polski w jego rodzinnej miejscowości w Ryczowie. 

Rodzina i najbliżsi otrzymują wiele słów wsparcia od osób, które angażowały się w akcję pomocy choremu maluchowi. Jednocześnie za pośrednictwem naszego portalu wolontariusze proszą o przekazanie słów współczucia rodzinie i podziękowania dla wszystkich, którym los dziecka leżał na sercu.

Wspaniali, bezinteresowni ludzie, którzy rozpoczęli akcję zbiórki datków na leczenie małego Kubusia z Ryczowa obiecują, że pamięć o nim zachowają w sercu.

Osoby zaangażowane w akcję zbiórki pieniążków zapewniają, że postarają się znaleźć odpowiedni sposób, aby efekty wysiłku wszystkich ludzi dobrej woli dla idei niesienia pomocy choremu Kubusiowi dały nadzieję też innym dzieciom, będącym w równie trudnej sytuacji.