Pacjenci się denerwują, bo nie mogą się dodzwonić. Przychodnia odpowiada: „Nie unikamy kontaktu”

Właściciel przychodni w Wadowicach odpowiada na zarzuty pacjentek, które nie mogły w ostatnich dniach dodzwonić się do jego ośrodka. – Przyjmujemy 380 pacjentów dziennie. Nie można nam zarzucić, że unikamy kontaktu – mówi Marek Basista.
Robi się nerwowo w przychodniach. W okresie narastających zachorowań i jednocześnie epidemii pacjenci oczekują szybkiej pomocy w przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej. Tam z kolei personel i lekarze mają pełne ręce roboty i nie zawsze są w stanie być na każde żądanie wszystkich zgłaszających się pacjentów.
Dodatkowo jest problem z dodzwonieniem się do tych ośrodków w sytuacjach gdy pacjenci potrzebują np. przepisania recepty. Ze zjawiskiem przeładowanych linii telefonicznej zetknęła się ostatnio przychodnia Marmed.
Obsługujemy 17 tysięcy pacjentów z rejonu, a przyjmujemy ostatnio 380 osób dziennie. To bardzo dużo. Niektóre przypadki są trudne, wymagają osobistej konsultacji u lekarza, są też zlecenia badań na Covid. Wzrosła liczba zgłoszeń telefonicznych. W tej sytuacji nic dziwnego, że lekarze i rejestratorki nie są w stanie być na każde zawołanie. Mamy coraz więcej zgłoszeń – powiedział nam Marek Basista, kierownik przychodni Marmed w Wadowicach.
Pacjenci z Wadowic informowali nas o problemach z połączeniem się z rejestracją dla dorosłych w przychodni Marmed przy ulicy Wojska Polskiego 17.
Próbowałam dodzwonić się tam przez trzy dni. Dopiero synowa zaproponowała telefon do rejestracji dla dzieci i w ten sposób udało mi się załatwić receptę na leki na nadciśnienie – informuje nas jedna ze starszych mieszkanek, która nie mogła udać się do przychodni samodzielnie.
W czasach pandemii koronawirusa odradzane są osobiste wizyty u lekarza osobom, które tego nie potrzebują. Przychodnia sama informuje, aby nie przychodzić, jeśli nie jest to konieczne. Uruchomiono też specjalny numer telefoniczny, który ma ułatwić odbiór kodów recepty. Ten działa. Wcześniej jednak trzeba skontaktować się z lekarzem, tutaj jest problem.
Próbowałam dodzwonić się do rejestracji dla dorosłych. Wykonałam 110 połączeń. 35 minut czekałam. Byłam trzecia, druga, pierwsza w kolejce do połączenia, w końcu udało mi się uzyskać połączenie po czym zostałam rozłączona – mówi nam kolejna mieszkanka, która chciała skontaktować się z lekarzem w celu ustalenia recepty na jej problemy kardiologiczne.
Kierownik przychodni Marmed uważa zarzuty pacjentki za niesprawiedliwe.
Skoro dzwoniła 110 razy, to sama w ten sposób blokowała linię telefoniczną. Proszę zrozumieć, że my tutaj nie wypoczywamy, ale staramy się pomóc naprawdę chorym ludziom – kwituje Marek Basista.

Aktualizacja
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl