Szalony mecz koszykarzy. Mamcarczyk pobił rekord Macięgi

Musieliśmy zachować cierpliwość aż do marca, aby doczekać się pierwszego zwycięstwa naszych koszykarzy w tym roku. Wadowiczanie przyzwyczaili nas jednak, że jak już w tym sezonie wygrywają, to tylko u siebie i tylko w pięknym stylu.
Właściwie tylko po pierwszej kwarcie można było się zastanawiać, kto w tym spotkaniu sięgnie po zwycięstwo. Wadowiccy koszykarze rozpoczęli mecz z ostatnim w tabeli Regisem Wieliczka spokojnie, od prowadzenia 20:15, ale w kolejnych dwóch kwartach ich przewaga nie podlegała już żadnej dyskusji.
Rezultaty 29:16 w drugiej partii oraz 33:17 w trzeciej mówią same za siebie. Wadowiczanie, przy bezpiecznym 34-punktowym prowadzeniu po trzech odsłonach meczu, w czwartej kwarcie nieco się rozluźnili, w efekcie czego przegrali 25:33. Nie miało to jednak żadnego wpływu na końcowy rezultat, który zakończył się zwycięstwem 107:81.
Jeden z sędziów Czesław Kaim, który jeździ po drugoligowych spotkaniach powiedział mi, że mamy piękną halę, a sportowo też wyglądamy dobrze i powinniśmy grać w II lidze. Przyznam, że zawody rzeczywiście były efektowne, no może poza ostatnią kwartą, która tradycyjnie znowu nam nie wyszła. – mówi nam trener Skawy, Adam Kunowski.
Nasi koszykarze, głównie ci młodzi, błysnęli w tym spotkaniu skutecznością. Bartek Jędrzejowski zdobył 17 punktów, Wojtek Płonka pięć oczek mniej, ale zdecydowanie najwięcej zapisał na swoje konto Konrad Mamcarczyk, zdobywając aż 45 punktów.
Jeśli chodzi o występy w seniorach, to mój najlepszy wynik w karierze. Kiedyś, w barwach Regisu Wieliczka udało mi się zdobyć 56 punktów, tyle że w rozgrywkach kadetów. – zdradza nam Konrad Mamcarczyk.
Mamcarczyk nie miał zatem litości dla swojego byłego klubu i przy okazji pobił rekord Karola Macięgi, który dwa lata temu zdobył 44 punkty w meczu … z Regisem.
Nie śledzę statystyk i nie pamiętam, czy ktoś w ostatnich sezonach w III lidze rzucił dla nas więcej punktów niż Konrad. Warto tutaj jednak przypomnieć nazwisko Mirosława Kwaśnego, który kilka lat temu w rozgrywkach juniorskich zdobył, jeśli dobrze pamiętam, około 65 punktów – wspomina Adam Kunowski.
Po sześciu porażkach z rzędu, Skawa wygrała pierwsze spotkanie w tym roku, awansując na siódme miejsce w tabeli. Do końca sezonu pozostały jeszcze dwie kolejki, w których wadowiczanie zmierzą się wielkimi krakowskimi „firmami”. W dzień kobiet zagrają u siebie z Cracovią, z kolei tydzień później w ostatnim meczu tegorocznych rozgrywek zmierzą się na wyjeździe z rezerwami Wisły Kraków.
Skawa Wadowice 107:81 (20:15, 29:16, 33:17, 25:33) Regis Wieliczka
Skawa: Płonka (12), Świerkosz (0), Wróbel (4), Rejowski (8), Pabich (2), Mamcarczyk (45), Jochymek (6), Szymonek (3), Skrok (10), Jędrzejowski (17).
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








