Kanapki i sałatki w ratuszu? Sklepiku nie będzie, ale… [Nowe Fakty!]

Nie będzie sklepiku kanapkowo-sałatkowego w Urzędzie Miasta w Wadowicach. Stoisko miało powstać na schodach urzędu, w miejscu, gdzie stała choinka. Szkoda?
Powiatowa Stacja Sanitarno – Epidemiologiczna jednak dementuje i twierdzi, że nie zajmowała się sprawą sprzedaży kanapek w Urzędzie Miasta w Wadowicach.
Urząd nie zwracał się do nas w sprawie wynajęcia powierzchni pod sprzedaż żywności. W tej sprawie nie wydawaliśmy żadnych opinii i decyzji. Konsultowaliśmy natomiast sprawę sprzedaży obwoźnej żywności w urzędach na terenie Wadowic, bo zwracał się o to jeden z przedsiębiorców – poinformowała nas Krystyna Kozik, szefowa Powiatowego Inspektoratu Sanitarno – Epidemiologicznego w Wadowicach.
Wczoraj napisaliśmy, że był taki pomysł, aby na schodach Urzędu Miasta w Wadowicach, w miejscu, gdzie stała choinka, uruchomić… sklepik kanapkowo-sałatkowy. Z nieoficjalnych informacji, które udało nam się uzyskać od urzędników, miał to być jeden z tych nowatorskich pomysłów z kręgu burmistrza Mateusza Klinowskiego.
Jak się dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, do burmistrza zwróciła się właścicielka jednej z wadowickich firm. Myślała, że będzie to złoty interes. Na schodach chciała rozłożyć niewielki sklepik, na którym serwowałaby świeże kanapki i sałatki. Wiadomo, że wygłodniali urzędnicy i petenci przybywający do urzędu na pewno skusiliby się na taką ofertę.
Planował wynająć miejsce na schodach konkretnej osobie, bez konkursu. Większość pracowników urzędu, która o tym słyszała pukała się w głowę, bo pomysł był wyjątkowo nietrafiony – przekazał nam nasz informator z ratusza, który pragnie pozostać anonimowy.
Niestety dla przedsiębiorczej kobiety świetnie kwitnącego interesu w urzędzie nie będzie. Jak wiadomo schody, jakkolwiek by na to nie patrzeć, nie służą do sprzedaży kanapek i sałatek. Ponadto jak ustalili urzędnicy, na wynajęcie powierzchni pod sklepik trzeba byłoby rozpisać konkurs.
Mimo to, jest za to możliwość, by urzędnikom dostarczać kanapki na zasadzie handlu obwoźnego.
Przypomnijmy przy okazji, że burmistrz Wadowic jest jedynym samorządowcem w Małopolsce, któremu z budżetu gminy finansuje się zakup kanapek na jego potrzeby. Codziennie do ratusza dostarczane są cztery kanapki z twarożkiem, albo z pastą jajeczną w zależności od upodobań. Za tę usługę Urząd Miasta płaci 2157,60 zł złotych.
SPROSTOWANIE:
1. W ciągu kadencji burmistrza Mateusza Klinowskiego do ratusza nigdy nie zostały dostarczone kanapki na koszt Gminy Wadowice.
2. Wszystkie kanapki dostarczone do Urzędu Gminy Wadowice zakupione zostały za prywatne środki pracowników tego Urzędu.
3. Umowa nr Or.272.7.2015, dotycząca usługi gastronomicznej, nie była nigdy realizowana w konsekwencji czego na Gminę Wadowice nie została nigdy wystawiona żadna faktura obejmująca wynagrodzenie za dostarczenie do Urzędu jakichkolwiek kanapek.
Mateusz Klinowski
Burmistrz Wadowic
(Aktualizacja 19.03)
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








