Brakuje chętnych do pracy przy spisie powszechnym. Urzędy wydłużają termin zgłoszeń

Można zarobić, a chętnych i tak brakuje. Chodzi o rachmistrzów, których chce zatrudnić każda gmina. Ich zadaniem byłoby przeprowadzanie wywiadów z mieszkańcami. Wszystko w ramach spisu powszechnego ludności.
Miasta i gminy przedłużają o tydzień termin zgłaszania się chętnych do przeprowadzenia wywiadów w ramach narodowego spisu powszechnego ludności i mieszkań w 2021 r. Za każdy z takich wywiadów można zarobić kilka złotych.
Wstępnie ustalono 9 lutego na końcową datę przyjmowania podań. Jak się okazuje jest zbyt mało chętnych do takie pracy i niektóre gminy ogłosiły przedłużenie okresu przyjmowania zgłoszeń.
W powiecie wadowickim, m.in. Tomice, Andrychów, Spytkowice i Brzeźnica poinformowały, że czekają na chętnych do 16 lutego. Problem jest ogólnopolski, dlatego nowy termin dotyczy całego kraju.
Polacy powinni spodziewać się pierwszych wywiadów od 1 kwietnia tego roku. Większość odpowie na pytania przez internet, ale urzędnik może zapukać do naszych drzwi i zadawać osobiste pytania. Za odmowę wzięcia udziału w spisie możesz zostać ukarany grzywną. O tym jednak zawsze decyduje sąd.
Zarówno spis ludności i mieszkań, jak i spis rolny są badaniami obowiązkowymi, realizowanymi w oparciu o ustawy o spisach. Są to jednocześnie największe przedsięwzięcia statystyczne jakie podejmowane są nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Realizacja takich projektów wymaga pełnej mobilizacji, zarówno społeczeństwa jak i państwa – informuje GUS.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl