#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Nauczycielka skarży się rodzicom na dzieci: „Przychodząc do szkoły roznoszą korytarze”

Taka sytuacja w podstawówce w Wysokiej. Nauczycielka poskarżyła się rodzicom na dzieci i radzi im, by wybiegały i wyskakały się w domu. Korespondencja wyciekła do sieci uruchamiając lawinę komentarzy.

Taka reakcja nauczycieli na zachowanie dzieci w szkole to paliwo dla tych wszystkich, którzy utrzymują, że nauka zdalna to „dopust Boży” dla nauczycieli, którzy podobno wcale nie mają ochoty wracać do szkół.

Ta przesadzona i niesprawiedliwa opinia niestety trafia na podatny grunt w podstawówce w Wysokiej.

Dawid Herbut opublikował w sieci mail, który ostatnio otrzymali od nauczycielki rodzice z klasy trzeciej .

Bardzo proszę, aby umożliwić dzieciom w domu wykrzyczenie się, poskakanie, wybieganie (po domu, a nie podwórku) bo przychodząc do szkoły „roznoszą” klasę i korytarz – napisała nauczycielka i zapowiedziała, że od poniedziałku wpisuje uwagi.

Na reakcję publiki nie trzeba było długo czekać.  Na portalu społecznościowym posypały się krytyczne komentarze.

Czyżby się pani spodobała nauka zdalna ? Płatna Cisza, spokój, ogólny luzik… Z racji wykonywania zawodu powinna sobie radzić w swojej pracy jak każdy z nas… Jeśli sobie nie radzi to przepraszam, co robi w szkole ? – pyta Agnes.

Takich opinii jest więcej.

„Jezusie Chrystusie , brak mi słów”, „Komuś chyba za mocno weszła nauka zdalna”, „Nie do wiary…„, To żart prawda” – piszą internauci.

Są również rady, by zorganizować w szkole więcej zajęć wychowania fizycznego. Co ciekawe fakt, że dzieci są krzykliwe w szkole już dziś nikogo nie dziwi.

Dlaczego nie mogą tego zrobić w szkole? Proponuję zawody w krzyczeniu i skakaniu – radzi Małgorzata.