#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

„Chatka hobbita” w Wadowicach wybudowana jako samowola, ale nikt za to nie odpowie?

Sąd uznał, że postawienie budynku w Parku Miejskim było samowolą budowlaną, ale jednocześnie za przestępstwo nie odpowie były burmistrz Mateusz K., bo pod niczym się nie podpisał. Sad umorzył proces karny przeciwko niemu.

Podczas rozprawy w piątek (9.04) Sąd Rejonowy w Wadowicach umorzył postępowanie karne i stwierdził, że materiał dowodowy nie pozwala na dalsze prowadzenie procesu w sprawie o samowolę w Parku Miejskim. Oskarżeni były burmistrz Wadowic Mateusz K. i urzędniczka wydziału budowlanego Sabina P. zostali uwolnieni od zarzutu przekroczenia uprawnień, który postawiła im prokuratura.

Sędzia Dagmara  Szymecka w uzasadnieniu ustnym stwierdziła, że co prawda doszło do popełnienia przestępstwa samowoli budowlanej przy stawianiu budynku w Parku Miejskim, ale materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie nie pozwala na postawienia zarzutów byłemu burmistrzowi.

Sędzia stwierdziła, że wszystkie czynności dotyczące tej budowli nie były wykonane z jego udziałem. Na dokumentach nie ma też jego podpisów. Postanowienie sądu jest nieprawomocne, a prokuratura czeka na uzasadnienie pisemne z zamiarem odwołania się od tej decyzji.

Sprawa dotyczy inwestycji realizowanej w 2018 roku. Mało kto już pamięta, że nazywany potocznie „chatką hobbita” budynek sanitarno-użytkowy w Parku Miejskim w Wadowicach przy kortach tenisowych był kiedyś… zwykłym blaszakiem.



Ta niecodzienna rozbudowa blaszanej wiaty, w której tenisiści przechowywali mączkę, do wielokrotnie większego betonowanego budynku ukrytego pod nasypem ziemnym, na którym rozrosła się trawa, przejdzie niewątpliwie do historii polskiego budownictwa.


Bezsprzecznie rozbudowa blaszaka do budynku betonowego przykrytego ziemią już wzbudza pytanie… to tak można? Jeszcze „dziwniej” robi się, gdy dowiadujemy się z dokumentów, że tak naprawdę gmina rozbudowała nie swojego blaszaka, a właścicielem konstrukcji było stowarzyszenie abstynentów Victoria, którego o zdanie nie pytano.

Okazuje się, że „chatkę hobbita” wybudowano w miejscu, gdzie właściwie… niczego nie można wybudować.

W centrum Parku Miejskiego, który zgodnie z podstawowym dokumentem gminy miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, jest terenem zieleni i nie można tam stawiać budynków z betonu.

Były burmistrz Mateusz K. zasiadł na ławie oskarżonych wraz z urzędniczką starostwa powiatowego Sabiną P., która procedowała dla gminy pozwolenia na rozbudowę blaszaka.

Oboje byli oskarżeni o przekroczenie swoich uprawnień i niedopełnienie obowiązków, w ten sposób zadziałali na szkodę interesu publicznego gminy Wadowice. Groziło im do trzech lat pozbawienia wolności.


Przypomnijmy. To nie jest jedyna samowola budowlana, którą prokuratura przypisała byłemu burmistrzowi Wadowic.

W sądzie leży też akt oskarżenia przeciwko Mateuszowi K. za wybudowanie mostu na rzece Kleczance w Rokowie.

W tym przypadku były burmistrz pozwoleniem na budowę w ogóle się nie przejmował i wybudował go jako samowolę twierdząc, że odbudowuje w ten sposób zniszczoną kładkę.

Wizja lokalna i dokumenty tej wersji nie potwierdziły. Wykonawca inwestycji zapomniał rozebrać zniszczoną kładkę, choć wziął za to od gminy pieniądze, a most postawił na brzegach rzeki w innym miejscu.