#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dramat kierowcy „złomka”. Podczas jednego wyjazdu uzbierał mandaty wyższe niż wartość auta

Policjanci drogówki zatrzymali do kontroli samochód dostawczy, który ich zdaniem był w opłakanym stanie techniczny. Już wcześniej  był niedopuszczony do ruchu i miał tylko jedną sprawną żarówkę oświetlenia. Kierujący zbagatelizował zakaz dalszej jazdy i kilkaset metrów ponownie go zatrzymano. Kontrole zakończyły się mandatami karnymi, a samochód odjechał na lawecie.

Na ulicy Role, w Suchej Beskidzkiej policjanci drogówki zauważyli samochód dostawczy marki Iveco, który poruszał się bez sprawnego przedniego oświetlenia.

W czasie kontroli policjanci zwrócili też uwagę na sposób przewożenia długich desek, które wystawały poza tylną płaszczyznę obrysu pojazdu na odległość większą niż 0,5 m i nie były w żaden sposób oznaczone. Dalsza kontrola furgonetki wykazała, że jedyną sprawną żarówką w pojeździe była żarówka przedniego światła mijania. Część kloszy oświetlenia Iveco była uszkodzona, opony zużyte a zawieszenie niesprawne albo przeciążone – informują w swoim komunikacie policjanci.

Kierowca pojazdu okazał,64-letni mieszkaniec powiatu suskiego,  tłumaczył swoje zachowanie, „że kiedyś tak się jeździło”.

Policjanci sprawdzając pojazd w centralnej ewidencji pojazdów ustalili, że samochód miał już wcześniej zatrzymany dowód rejestracyjny i jest niedopuszczony do ruchu.

Kierowcę ukarano mandatami karnymi za złamanie zakazu jazdy pojazdem i nieoznaczenie ładunku w odpowiedni sposób.

Policjanci zakazali mu dalszej jazdy i zasugerowali przeładowanie przewożonego ładunku oraz przy pomocy lawety przewiezienie dostawczaka w miejsce przeprowadzenia niezbędnych napraw potrzebnych do uzyskania przeglądu technicznego – informuje policja.

Kierowca nie zastosował się do poleceń funkcjonariuszy i kiedy tylko odjechali po kontroli, ruszył w dalszą drogę.

Nie trwała ona długo, gdyż kilkaset metrów dalej, w Stryszawie, patrol ruchu drogowego ponownie zatrzymał kierowcę, któremu zostały wypisane kolejne mandaty karne, tym razem także za niezastosowanie się do wcześniejszych poleceń.

Policjanci dopilnowali, by na miejsce dotarła laweta. Kierowca uzbierał z tych kontroli mandaty na łączną kwotę 2050 zł, czyli więcej niż wart jest jego stary dostawczak.