Ulica Zatorska miała być deptakiem, a jest dziś parkingiem. Zakaz ruchu tutaj nie obowiązuje?

Ulica Zatorska w Wadowicach to deptak, na którym teoretycznie nie powinno się parkować samochodów. Praktyka dnia codziennego pokazuje, że jest inaczej. Jak uniknąć zatem konfliktu ze strażnikami miejskimi i policjantami?
Czy kierowcy na ulicy Zatorskiej parkują, jak chcą i kiedy chcą?
Odpowiedź na to pytanie jest oczywista, gdy zaglądnie się tutaj każdego dnia powszedniego w godzinach przed i popołudniowych.
Sprawą niewłaściwego parkowania na co dzień zajmują się teoretycznie partole policji i straży miejskiej. Efekty są jednak mizerne. Ulica Zatorska ma być deptakiem, ale w praktyce przez większość dnia jest parkingiem.
Dziesięć lat temu miasto wprowadziło tutaj oznakowanie o „zakazie ruchu”. Są jednak wyjątki.
Zgodnie z przyjętymi tutaj zasadami na ulicę mogą wjechać samochody zaopatrzenia i usług ale tylko w godzinach od 18 do 10.
Wyłączone z wjazdu na ulicę są pojazdy służb miejskich, ochrony obiektów, konwojów i urządzeń technicznych.
Prawo postoju samochodów do 20 minut mają tutaj jedynie mieszkańcy ulicy i osoby zameldowane w kamienicach na Zatorskiej i ulicach przyległych.

Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl