Finał z Beskidem prezentem na święta? Skawa może wystawić najsilniejszy skład

Jurzak, Kalinowski, Jończyk, Śliwa, Gałuszka – istniały obawy, że ta piątka nie będzie mogła zagrać o Puchar Polski z Beskidem, ponieważ wystąpiła już w tej edycji w innych klubach. Okazuje się jednak, że w regulaminie MZPN nie ma takiego zakazu.
Prawdopodobnie zaraz po Świętach Wielkanocnych, we wtorek 7 kwietnia, zostanie rozegrany wielki finał Pucharu Polski pomiędzy Skawą Wadowice, a Beskidem Andrychów. Ta data nie jest jednak jeszcze potwierdzona, ponieważ działacze Skawy starają się o przełożenie tego meczu.
O ile poświąteczny termin jest z pewnością bardzo dobry dla kibiców, o tyle dla Skawy zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym stanowi spory problem. Po pierwsze, działacze wadowickiego klubu, zamiast odpocząć w święta, będą intensywnie przygotowywać się do organizacji meczu, na który wybierze się zapewne spora grupa kibiców z Andrychowa i będzie trzeba go odpowiednio zabezpieczyć.
A po drugie, pierwsze cztery kolejki okręgówki są dla Skawy o „być albo nie być” i rozgrywanie między tymi spotkaniami finału z pewnością na rękę nie jest. Jak mówi regulamin MZPN Kraków zwycięscy Pucharu Polski na szczeblu podokręgów muszą zostać wyłonieni najpóźniej do 30 kwietnia.
Byłem w podokręgu i poprosiłem o przełożenie tego spotkania na nieco późniejszy termin. Zaproponowałem 22 kwietnia, bo wówczas Beskid nie ma meczu w środku tygodnia. Otrzymałem odpowiedź, że moja prośba zostanie rozpatrzona – mówi nam prezes Skawy, Bogusław Jamróz.
Innym problemem Skawy mógł być zakaz gry aż pięciu kluczowych zawodników: Łukasza Jurzaka, Szymona Kalinowskiego, Wojciecha Jończyka, Szymona Śliwy oraz Przemysława Gałuszki, którzy w rundzie jesiennej grali w Pucharze Polski w swoich poprzednich klubach.
Dotychczas, w naszym podokręgu istniało powszechne przekonanie, że w takiej sytuacji ci piłkarze, wzorem z regulaminu Ligi Mistrzów, po zmianie barw klubowych nie mogą już zagrać w tej samej edycji pucharowych rozgrywek. Tymczasem, jak dowiedział się portal joomla.wadowice24.promo-peak.ovh, w regulaminie MZPN nie ma takiego zakazu i Skawa będzie mogła w tym spotkaniu wystawić najsilniejszy skład.
Niestety, wiele klubów nie czyta regulaminu. Puchar Polski rządzi się takimi prawami, jak rozgrywki ligowe i nie ma żadnego problemu, aby piłkarze po zmianie barw klubowych mogli zagrać w tej samej edycji dla dwóch, a nawet trzech różnych drużyn. W Pucharze Polski było już wiele przypadków, kiedy dany zawodnik zagrał w Pucharze Polski dla jednego klubu, a tydzień później w kolejnej rundzie już dla innego – mówi nam sekretarz Wydziału Gier MZPN, Andrzej Godny.
Zwycięzca Pucharu Polski na szczeblu podokręgu wadowickiego awansuje do finału okręgu Małopolska Zachodnia, w którym zmierzy się z pucharowymi zwycięzcami podokręgów chrzanowskiego oraz oświęcimskiego. Triumfatorzy każdego z czterech piłkarskich okręgów w województwie małopolskim: Nowy Sącz, Tarnów, Kraków i Małopolska Zachodnia zagrają między sobą w finale Puchara Polski na szczeblu MZPN.
Jest o co grać, zwycięzca Pucharu Polski MZPN awansuje na szczebel centralny tych rozgrywek, a ponadto otrzyma nagrodę finansową w wysokości 10 tysięcy złotych. Dla drugiego finalisty przewidziano z kolei nagrodę w postaci 5 tysięcy złotych.
Artykuł 5 regulaminu rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu Małopolskiego Związku Piłki Nożnej na sezon 2014/2015:

Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








