#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Burmistrz Klinowski o kanapkach: „Gmina nie zapłaciła”. To koniec afery?

Mateusz Klinowski nie realizuje ważnej umowy, którą podpisał. Chodzi o słynne już dostarczanie kanapek na jego potrzeby. Czy to ostateczny koniec głośnej afery?

Dziwna historia. Wygląda na to, że burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski nie realizuje umowy, którą sam podpisał. Chodzi o słynny już na całą Polskę „katering na potrzeby burmistrza”. Mateusz Klinowski przesłał w tym tygodniu do redakcji joomla.wadowice24.promo-peak.ovh sprostowanie, z którego wynika, że do tej pory miasto nie zapłaciło firmie Sportive.pl Witolda Kolasy żadnej faktury za kanapki.

Jeśli wierzyć burmistrzowi ci, którzy jedli kanapki od Galicjanki w tym on sam, zapłacili za nie z własnej kieszeni.

W ciągu kadencji burmistrza Mateusza Klinowskiego do ratusza nigdy nie zostały dostarczone kanapki na koszt Gminy Wadowice. Wszystkie kanapki dostarczone do Urzędu Gminy Wadowice zakupione zostały za prywatne środki pracowników tego Urzędu. Umowa nr Or.272.7.2015, dotycząca usługi gastronomicznej, nie była nigdy realizowana w konsekwencji czego na Gminę Wadowice nie została nigdy wystawiona żadna faktura obejmująca wynagrodzenie za dostarczenie do Urzędu jakichkolwiek kanapek – pisze Mateusz Klinowski w sprostowaniu, które ukazało się w czwartek (19.03) na portalu joomla.wadowice24.promo-peak.ovh i na Facebooku.

Przypomnijmy. W styczniu Mateusz Klinowski podpisał umowę na obsługę kateringową z firmą Sportive.pl Witolda Kolasy. Umowę ujawnił portal joomla.wadowice24.promo-peak.ovh, który opublikował pełną jej treść. Na podstawie tej umowy do końca czerwca lokal gastronomiczny Galicjanka w Wadowicach miał codziennie przygotować dla burmistrza kanapki. Bułki miały być zamawiane codziennie do godz. 10. telefonicznie i odbierane w restauracji. Jak udało nam się ustalić, w imieniu burmistrza odbierali je pracownicy urzędu. Za usługę firma Witolda Kolasy miała otrzymać z kasy miejskiej 2157,60 zł.

Po publikacji portalu joomla.wadowice24.promo-peak.ovh sprawę kanapek nagłośniły inne media, w tym krajowe redakcje. Na głowę burmistrza spadła fala krytyki wielu mieszkańców Wadowic, którzy nie tak wyobrażali sobie rządy nowego włodarza. „Afera kanapkowa” niewątpliwie zaszkodziła wizerunkowi burmistrza.

Tymczasem po dwóch miesiącach od ujawnienia sprawy Klinowski twierdzi, że do ratusza nie dostarczano kanapek na koszt podatnika i nie było faktur, a za te kanapki, które dostarczono do urzędu, zapłacono z prywatnej kieszeni.

Jednej tylko rzeczy nie da się sprostować… umowy, pod którą widnieje jego podpis.

Umowa, którą podpisał Mateusz Klinowski na zakup kanapek