Kobieta z Wadowic dorabiała na lewej taksówce. Teraz grozi jej wysoka kara

W duże kłopoty finansowe wpadła wadowiczanka, która w okresie epidemii dorabiała sobie na podwożeniu ludzi samochodem. Wadowiczankę zatrzymali funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego. Teraz grozi jej kilkanaście tysięcy kary.
Osobne problemy a też z policja. Sposób na zarobek był prosty. Posiadając wysłużonego volkswagena kobieta z Wadowic ogłaszała się na portalach, że może podwozić ludzi. Chętni się znaleźli, a pani pobierała za transport opłatę.
Wszystko jednak było do czasu. W maju Inspekcja Transportu Drogowego ruszyła z ogólnopolską akcją „Szara strefa”, której celem było wyłapanie na drogach właśnie takich jednostkowych biznesów. Okazuje się, że na przewóz osób trzeba posiadać stosowną licencję.
Podczas jednej z takich kontroli kilka dni temu w Wadowicach wpadła właścicielka volkswagena. Kontrolerzy ITD w tym przypadku wezwali na pomoc policję.
Oprócz rutynowej kontroli stanu technicznego pojazdu, czy badania na trzeźwość kierowcy sprawdzane były zgodnie z ustawą o transporcie drogowym tak zwane przewozy okazjonalne – poinformował w swoim komunikacie Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji.
Kontrola stwierdziła że w chwili zatrzymania kobieta kierująca volkswagenem wykonywała nielegalny przewóz osób.
Ujawnionych zostało kilka naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym m.in. brak licencji czy wykonywanie przewozu pojazdem do tego nieprzystosowanym, jak również naruszeń skarbowych. Kara za popełnione naruszenia opiewała na kwotę kilkunastu tysięcy złotych – dodaje rzecznik wadowickiej policji.
Policjanci informują, że działania będą realizowane cyklicznie.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl