#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Sparaliżowany od 17 lat mieszkaniec Choczni potrzebuje pomocy. Oferuje wspólne mieszkanie

Od 17 lat sparaliżowany. To wina okropnego wypadku. Kiedyś pan Zbyszek był przedsiębiorcą, teraz liczy na pomoc obcych ludzi. Za chwilę zostanie sam. Szuka osoby do pomocy w zamian za dach nad głową. Potrzebna jest też pomoc finansowa.

Mieszkający w Choczni Zbigniew Stawowczyk ma 59 lat, a od 17 jest sparaliżowany. Jego codzienność uzależniona jest od pomocy obcych osób i nie ukrywa, że z tą pomocą to różnie już było.

Przez okres 17 lat byli u mnie różni ludzie – uczciwi, zorganizowani, sumienni a przede wszystkim dbający o higienę, lecz niestety trafili się też złodzieje alkoholicy oraz nieprzeciętne brudasy. Byli tutaj na moment, ale wspomnienia oraz akcje z policją pozostaną na zawsze – opisuje swoje życie pan Zbigniew.

Skąd wiemy o sytuacji mieszkańca Choczni? Otóż pan Zbigniew jest biegły w internecie i ogłosił swoją prośbę o pomoc na portalu gratka.pl, a niedawno znajoma pomogła mu utworzyć zbiórkę na portalu zrzutka.pl.

Mężczyzna oprócz pomocy finansowej, najbardziej potrzebuje kogoś, kto pomoże mu w szeroko pojętej codzienności.

Jeśli znasz kogoś kto może mi pomóc – podziel się ze mną tą wiedzą. Ze swojej strony mogę zaoferować darmowe mieszkanie w moim domu ( do dyspozycji są 2 pokoje, kuchnia, toaleta, ubikacja, ogród). Nie jestem hipochondrykiem ani upierdliwym człowiekiem. Możesz mi pomóc a ja pomogę Tobie. Możemy razem mile spędzać czas. Podaję namiar na siebie: +48 605 026 487 – czytamy na portalu Gratka.pl.

Obecna opiekunka opuszcza dom 9 października, a więc już na dniach. Wolałby zostać we własnym domu. Uważa bowiem, że miejsce w domu opieki nie jest dla niego, ale w ostateczności bierze pod uwagę takie rozwiązanie.

Tego rodzaju egzystencja to nie sposób na życie lecz droga powolnej śmierci – pisze pan Zbigniew.

Mężczyzna kontakt ze „światem” utrzymuje za pomocą komputera oraz specjalnie przerobionej myszki i włącznika światła, przymocowanego przy głowie, który umożliwia mu „klikanie”.

Czy ktoś mógłby mu pomóc? Pan Zbigniew podał do siebie numer telefonu ( wyżej). Jest otwarty na kontakt.