#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Dużo zdrowej zabawy dla dobrego celu. Halówka w Wadowicach grała dla Marysi i Olka

W turnieju wzięło udział aż 25 zespołów, czyli blisko ćwierć tysiąca najlepszych piłkarzy i piłkarek z powiatu wadowickiego, którzy przez trzy dni w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 w Wadowicach rozegrali łącznie 74 mecze, walcząc o Puchar Burmistrza Wadowic. Sportowym emocjom towarzyszył dobry, cel, pomoc dla dwójki bliźniaków z Podolan.

W Wadowicach zakończył się w niedzielę (5.12)  trzeci Turniej Mikołajkowy i Puchar Burmistrza w halówce. Impreza sportowa organizowana przez Bartosza Kalińskiego i jego współpracowników od lat cieszy się dużym zainteresowaniem. Tym razem nie było inaczej, a piłkarze nie zawiedli i dostarczyli kibicom sportowych emocji.

W trzydniowej rywalizacji ćwierci tysiąca zawodników wygrała drużyna Teddy Squad z Andrychowa  pokonując w finale grupę Wgniotex, trzecie miejsce przypadło znanej już na lokalnej arenie sportowej drużynie Sławka Mrugacza – Mrugacz AutoSerwis, która w małym finale pokonała zakładowy skład Hurtowni Chem – Bud z Wadowic.

Miano najlepszego bramkarza turnieju wywalczył Piotr Osiecki (ChemBud), królem strzelców został Patryk Drabik, a zawodnikiem turnieju (MVP) okrzyknięto Grzegorza Janiczaka z Mrugacz AutoSerwis.

Turniejowi towarzyszyła wizyta Świętego Mikołaja oraz występ tancerek grupy Drum Show.

W zawodach i loteriach fantowych można było wygrać bilety do Energylandii, oryginalne koszulki polskich piłkarzy, bony upominkowe do SPA i na masaż, vouchery do wadowickich restauracji, klubów fitness. Wśród fantów znalazła się nawet mobilna banię ruska można jako podziękowanie  dla bliźniaków: Marysi i Olka.

To właśnie pomoc dla dwójki bliźniaków była podstawowym celem charytatywnym tegorocznych zawodów. Na nagrody mógł liczyć każdy, kto wsparł finansowe leczenie 4-letnich : Marysi i Olka Szostaków.

Marysia i Olek Szostak z Podolan koło Kalwarii Zebrzydowskiej są wcześniakami z 27 tygodnia ciąży. Gdy się urodzili Olek ważył 1095 gram, a Marysia zaledwie 595 gram.

Wczesne przyjście na świat spowodowało wiele powikłań, szczególnie u Marysi. Dziewczynka cierpi także z powodu zaburzeń genetycznych i wad wrodzonych, a u Olka zdiagnozowano dziecięce porażenie mózgowe. Oboje każdego dnia walczą o samodzielność.

Marysia przeszła już dwie operacje oczu, dwie operacje nóżki i jedną poważną operację rączki. W przyszłości czeka ją jeszcze rekonstrukcja kciuka. W tej samej klinice operowany był także Olek, który w październiku przeszedł osteotomię kości udowych. Dzieci będą jeszcze potrzebować kilku operacji i długotrwałej rehabilitacji.