Adam zginął w wyprawie na Gerlach. Żona i córki potrzebują pomocy, tysiąc osób już się zrzuciło

Andrychów opłakiwał w tym tygodniu trzech mężczyzn, którzy zginęli tragicznie w wyprawie na Gerlach. Miasto ogłosiło żałobę. Niestety, ci którzy odeszli na tatrzańskim szlaku, zostawili rodziny i bliskich, którzy też potrzebują opieki. Ludzie pospieszyli z pomocą.
Przyjaciołom i znajomym wciąż trudno jest pogodzić się z tą stratą.
Michał Kruczała z Andrychowa, Adam Wnęczak z Sułkowic i Aleksander Kowalczyk z Roczyn zginęli tydzień temu w Tatrach, próbując zdobyć Gerlach w trudny zimowy czas.
Andrychów opłakiwał ich w żałobie w tym tygodniu. Historia tych dojrzałych mężczyzn ścisnęła za gardo wielu mieszkańców gminy. Pasja, która zażądała najwyższej ceny, boleśnie odcisnęła się na najbliższych. W domu zostały żony, dzieci, które teraz muszą zmagać się ze stratą i ułożyć swoje życie na nowo.
Słowa współczucia, choć na miejscu, nie są w stanie ukoić bólu w sercu, który powstaje po nagłej utracie bliskiej osoby. Dlatego też przyjaciele spieszą z też z realną pomocą.
34 – letni Adam Wnęczak pozostawił żonę i dwójkę córek (8 i 5 lat). Po stracie męża i ojca nie tylko pozostała pustka, rodzina – jak się dowiadujemy – ma obecnie poważne kłopoty.
Aneta Koczur założyła na popularnym portalu Zrzutka.pl zbiórkę pieniędzy dla rodziny Adama. Organizatorka publicznej zbiórki pieniędzy napisała wprost:
Nie znajdziesz tu informacji o ciężkiej chorobie, o leczeniu szpitalnym, remoncie domu czy prośby o zbiórkę pieniędzy na wycieczkę do Afryki. Znajdziesz tu smutek, żałobę, rozpacz… Znajdziesz informacje o Adamie – który zginął w nieszczęśliwym wypadku, spełniając swoje marzenie o wyprawie na Gerlach. 34 letni pasjonat, człowiek pełen werwy, inteligentny, młody. Góra, którą darzył takim ogromnym pragnieniem zdobycia pochłonęła jego duszę na zawsze… Znajdziesz tu prośbę o wsparcie finansowe dla żony i córek Adama (8 i 5 lat) – aby zapewnić im opiekę psychologiczną oraz taką zwykłą realna pomoc finansową na najbliższe miesiące… – pisze Aneta Koczur jako organizatorka zbiórki pieniedzy.
Pani Aneta założyła, że potrzeba na pomoc ok. 10 tys. złotych, ale hojność ludzi była o wiele większa. W ciągu kilku dni aż 1011 internautów wpłaciło już blisko 70 tysięcy złotych. Każdy, kto uważa, że to ma sens, może zrobić to samo. Tutaj link do zrzutki dla rodziny Adama.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl