#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Słynny szofer wyraził skruchę. Przyznał się, że pijany jechał ciężarówką

Kierowca ciężarówki z Wadowic, który w styczniu zszokował mieszkańców nietrzeźwą jazdą, stwarzając niebezpieczeństwo na drodze, przyznał się do winy. Czeka teraz na wyrok sądu.

Pod dwóch miesiącach od zdarzenia wadowicka policja poinformowała, że 37-letni kierowca, którego nietrzeźwego zatrzymano w Witanowicach, wyraził skruchę i oczekuje na rozprawę w sądzie.

Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego i przyznał się do kierowania samochodu pod wpływem alkoholu. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy w sądzie ma zatrzymane prawo jazdy – potwierdziła nam Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji.

Co grozi za taki czyn?

Za popełnienie przestępstwa, czyli jazdę w stanie nietrzeźwości kierującemu pojazdem grozi: zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata, 10 punktów karnych lub grzywna zależna od dochodów kierowcy lub ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do 2 lat, a także świadczenie pieniężne od 5000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Jego wyczyn stał się głośny za sprawą okoliczności zatrzymania 37-letniego kierowcy.  Szofer ciężarówki był bohaterem filmiku, który nagrał radny z Wadowic Paweł Krasa. Radny widząc zachowanie kierowcy, włączył kamerę w samochodzie i pojechał za nim w pościg. Film pokazujący slalom ciężarówki na drodze z Tomic do Witanowic szybko obiegł sieć. Ludzie przesyłali sobie go za pośrednictwem komunikatorów na smartfonach. Mnóstwo osób go widziało.

W ujęciu kierowcy w środę, 12 stycznia, pomogła postawa radnego z Wadowic Pawła Krasy, który za nim w pościg,  nie dał mu odjechać, nagrywając całe zdarzenie i przekazując informacje służbom. Radny podejrzewał, że kierowca jest kompletnie pijany.

W ten sposób radny dotarł z pościgiem do składu budowlanego, do którego zjechał kierowca, i wezwał policję. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, kierowcę sprawdzono alkomatem.

W chwili zatrzymania kierowca ciężarówki, 37-letni mieszkaniec Wadowic, był pod wpływem 2,3 promila alkoholu – potwierdza Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji.

Oskarżony mężczyzna nie był dotąd karany.

:: Zobacz fragmenty filmu, który nagrał radny: