#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

W tych miejscach najczęściej wystawiają mandaty za złe parkowanie

Osoby przyjeżdżające do Wadowic ciągle mają problem z parkowaniem. Często nie wynika on z braku miejsc parkingowych w mieście. Można odnieść wrażenie, że duża część kierowców chce dojechać do celu wręcz pod same drzwi.

W Wadowicach istnieje kilka płatnych, dużych parkingów, często prywatnych oraz kilka miejskich, bezpłatnych. Największe znajdują się w centrum miasta na placu Kościuszki, przy ulicy Sienkiewicza, Wojtyłów i pod szpitalem powiatowym.

Wydawałoby się, że miejsca te spokojnie wystarczą, by zostawić auto i pójść pieszo pozałatwiać swoje sprawy. Są jednak dni, w których brakuje miejsc parkingowych i zaczyna się postojowa partyzantka.

W takich sytuacjach policja ma pełne ręce roboty, ponieważ nieprawidłowe parkowanie utrudnia życie nie tylko innym kierującym, ale także pieszym.

Jest kilka takich miejsc w mieście, gdzie permanentnie trzeba kogoś upominać.

Jak wynika ze zgłoszeń mieszkańców naszego powiatu na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, największy problem z nieprawidłowo zapakowanymi pojazdami występuje na ul. Trybunalskiej, Marcina Wadowity, Emilii i Karola Wojtyłów, Żwirki i Wigury oraz Zatorskiej – mówi nam Agnieszka Petek, rzeczniczka prasowa powiatowej policji w Wadowicach.

Policja nie prowadzi statystyk dotyczących ilości wystawianych mandatów, ale wiadomo, że regularnie sprawdzane są miejsce wskazane przez użytkowników mapy zagrożeń.

Kwota mandatu może być różna, w zależności od popełnionego wykroczenia np. niestosowanie się do znaku B-35, B-36 (100 zł i 1 punkt karny), parkowanie na chodniku (100 zł i 1 punkt), parkowanie w odległości mniejszej niż 10 m od skrzyżowania (300 zł i 1 punkt), naruszenie zakazu postoju pojazdu lub zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 16 t lub o długości przekraczającej 12 m (200 – 300 zł i 1 punkt), naruszenie zakazu postoju w miejscach utrudniających wjazd lub wyjazd (100 zł i 1 punkt).

Sprawę mogłyby uregulować parkomaty.