To prawdziwy kryzys, nie ma komu grać w piłkę. Lokalne kluby rezygnują

Tylko w marcu cztery kluby z powiatu wadowickiego wycofały drużyny z rozgrywek. Pandemia, a także wzrost kosztów utrzymania drużyn piłkarskich, zrobiły swoje. To może być dopiero początek.
Wraz ze startem rudny wiosennej w lokalnych ligach Podokręg Wadowice PZPN zakomunikował o kolejnych rezygnacjach klubów z rozgrywek.
Astra Spytkowice wycofała się z gry w A Klasie, to samo w tej klasie zrobiła MKS Kalwarianka, która wycofała drugą drużynę z rundy wiosennej.
Nie udało się też wystartować Skawie Witanowice, która zgłosiła wycofanie drużyny z B – Klasy. Zespół już od dłuższego czasu miał problemy z zebraniem składu zawodników.
Sensacją ostatnich dni jest rezygnacja zespołu Sokół Przytkowice, który nieoczekiwanie wycofał drużynę z V Ligi. W okręgówce na 15 drużyn powiat wadowicki reprezentują już tylko dwa kluby Kalwarianka i Skawa Wadowice. To słabo jak na ligę, gdzie wadowicki, jeśli chodzi o populację, jest największy w porównaniu z powiatami suskim, oświęcimskim i chrzanowskim.
Co się stało?
Każdy z wymienionych klubów miał swoje problemy, ale wszystko tak naprawdę sprowadza się do jednego. Pieniędzy i braku zawodników.
Pandemia zrobiła swoje, czyli przerwy w rozgrywkach i zmniejszenie zainteresowania lokalną piłką nożną, a dodatkowo obecnie trudne warunki na rynku dla lokalnych firm powodują, że nie myślą one w tej chwili o sponsorowaniu drużyn. Kluby ledwo ledwo wiążą koniec z końcem. Dotacje z gmin i dochody ze sprzedaży biletów już nie wystarczają. Pieniędzy brakuje na sprzęt, koszulki, piłki, opłacenie wyjazdów. Sponsorzy o ile są, to tak jak w przypadku Sokoła, wycofują się z finansowania.
Nie da się ukryć, że w naszych lokalnych klubach jest problem zawodników. Jest coraz mniej młodzieży garnącej się do piłki. Po prostu ich brakuje. O ile do 15 roku życia młodzi zawodnicy jeszcze grają w piłkę, to już potem jest ich coraz mniej. Stąd kluby mają problem z zebraniem składów. Chcąc mieć wyniki, ściągają piłkarzy, ale gdy brakuje sponsorów, to wtedy jest kłopot. Problem z rezygnacją z rozgrywek jest coraz bardziej powszechny i nie dotyczy tylko naszego podookręgu – przynaje Marian Pamuła przewodniczący komisji gier OZPN Wadowice.
Jak się okazuje, cztery rezygnacje z rozgrywek w jednym miesiącu to może być dopiero początek serii. Choć jak przyznaje Marian Pamuła, na razie nie ma niepokojących informacji o kolejnych klubach, które rezygnują, to prawdziwa fala może pojawić się latem, gdy trzeba będzie przygotować się do nowego sezonu. Cześć zawodników seniorów przestanie grać, a w wielu klubach nie ma ich obecnie kim zastąpić.
Przypomnijmy. W ostatnich latach niektóre kluby w naszym regionie wycofały się z rozgrywek i już nie powróciły do gry. Wśród nich są Łysa Góra Zawadka, Spartak Przybradz, Strzelec Bęczyn, czy Pogoń Bugaj.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl