Niecodzienna akcja ratunkowa w Łączanach. Łabędź ewidetnie nie chciał współpracować

Ten łabędź ewidentnie potrzebował pomocy. Kulał i przesiadywał na drodze. Niestety w czasie interwencji nie chciał skorzystać z oferty sołtysa, tym bardziej policji.
To była jedna z tych akcji w Łączanach, o których warto wiedzieć. Jak informuje sołtys wsi, Mateusz Wełna – Kozioł, w nocy otrzymał telefon, że na ulicy Krakowskiej siedzi łabędź.
Ptak był w niebezpieczeństwie, dlatego interwencja była bardzo potrzebna. Sołtys wsiadł w samochód i pojechał na miejsce.
Po przybyciu na miejsce chciałem go skierować w stronę Wisły, lecz niestety chciał mnie zaatakować. Zakończyło się to wezwaniem policji i przez ponad 30 minut dotrzymywałem mu towarzystwa, gdyż utykał na prawą nogę i ciągle siadał na asfalcie – informuje Mateusz Wełna Kozioł.
Nadjeżdżający radiowóz spłoszył ptaka i tyle było z udzielania mu pomocy.
Jeśli ktoś zauważy zwierzę, które wymaga pomocy, może taką informację skierować właśnie do władz gminy, czy miasta. Jeśli ta droga nie będzie skuteczna w ostateczności można wezwać służby ratunkowe.
Zwyczajowo w sprawie dzikich, rannych zwierząt może pomagać także Fundacja Akcja dla Dzikich Zwierząt z Krakowa (ul. Lipska 49) . Fundacja zajmuje się rehabilitacją dzikich zwierząt, a wśród jej podopiecznych są m.in. ptaki.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl