#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Małopolska policja nie odpuści już drifterom. Za byle popis będą wysokie kary

Drifter zakończył popisy przed maską radiowozu grupy SPEED małopolskiej policji. Za stworzenie zagrożenia na stacji benzynowej otrzymał mandat w wysokości 5000 zł i 6 punktów karnych. Małopolska policja bierze się za drifterów.

Małopolska policja postanowiła przykrócić nieco popisy drifterów na lokalnych drogach. Robią się coraz bardziej nieznośne.

W Sierczy (powiat wielicki), 21-letni kierujący pojazdem marki BMW jadąc z pasażerem, wjechał na drogę w tzw. „strefie ruchu” przebiegającą obok stacji benzynowej.

Popisując się przed pasażerem, wprowadził swój pojazd w poślizg, wykonując drift, który jednak musiał zakończyć … przed maską oznakowanego radiowozu. Policjanci grupy SPEED z Sekcji Kontroli Ruchu Drogowego KWP w Krakowie zatrzymali kierującego i za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym nałożyli na niego mandat w wysokości 5000 zł oraz 6 punktów karnych. Ponadto za niewłaściwy stan techniczny bmw został mu zatrzymany dowód rejestracyjny – poinformowała małopllska policja.

.


Policjanci uznali, że stacja paliw nie jest miejscem odpowiednim do tego typu zachowań. Na stacji i obok na chodniku w tym czasie znajdowały się osoby postronne. Ponadto, znajdująca się tam „strefa ruchu” oznacza, że w tym miejscu obwiązują wszystkie przepisy porządkowe kodeksu drogowego.

Przy tej okazji zwracamy uwagę, że policjant może nałożyć mandat za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa osób poprzez niezachowanie ostrożności przy korzystaniu z dróg wewnętrznych znajdujących się także poza „drogą publiczną”, „strefą zamieszkania” lub „strefą ruchu”. Wszelkie drifty powinny być wykonywane na obszarach wyłączonych z ruchu drogowego i organizowane z zapewnieniem zasad bezpieczeństwa zarówno uczestników jak i osób postronnych – podkreślają w komunikacie funkcjonariusze.

Funkcjonariusze nie mają nic przeciwko drifterom, ale swoje popisy powinni wykonywać w miejscach bezpiecznych.

Popisy tego typu na ulicach czy np. parkingach supermarketów to zwykła chuliganka, a nie drifting. Nigdy nie można być pewnym czy nie straci się kontroli nad pojazdem jadącym na granicy przyczepności. Narażenie pieszych lub innych użytkowników dróg na wypadek, a w konsekwencji na obrażenia ciała, lub śmierć może grozić sprawą karną i wieloletnią odsiadką – przypominają policjanci.