O takich akcjach rzadko kiedy się słyszy. Strażacy z Tomic uratowali życie… kota!

Jak słusznie zauważają strażacy ochotnicy z Tomice, o takim ratunku rzadko kiedy się mówi. A chodzi przecież o żywe stworzenia. W czasie pożaru w Tomicach ratowano też… kota.
We wtorek (21.06) po południu w Tomicach wybuchł pożar. Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń „domu nauczyciela”. Mieszkaniec został poparzony i zajęło się nim pogotowie. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Strażacy w trakcie akcji ratunkowej udzielili też pomocy kotu.
Kot – po prostu kot, albo kot – członek rodziny, domownik, wyniesiony z pogorzeliska. W takich sytuacjach żywy, sprawny kot nie da się, ot po prostu wynieść, czyli kot nieprzytomny, pewnie martwy. I co trzeba, a no odpowiedni sprzęt i odpowiedni ludzie których nadzieja nie zna granic – opowiadają ochotnicy z OSP Tomice chwilę, gdy podjęli próbę ratunku zwierzęcia.
Rudy, bezbronny czworonóg otrzymał profesjonalną pomoc i udało się go uratować.
Jak dodają strażacy z Tomic, nie obyło się bez łez wzruszenia.
Czytajcie to, lajkujcie, ślijcie w Świat niech ludziska wiedzą jakich strażaków mają Tomice – czytamy w poście na Facebooku.
Brawo!
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl