Pilna narada u starosty. Zabraknie pieniędzy, każdy mieszkaniec musi się zrzucić po 20 zł

Starosta wadowicki Eugeniusz Kurdas zwołał naradę z przedstawicielami wszystkich dziesięciu gmin powiatu wadowickiego, sprawa jest pilna. Starostwo potrzebuje pieniędzy, zrzucić się ma każdy mieszkaniec powiatu wadowickiego.
Rozpoczęła się rozbudowa szpitala w Wadowicach o kolejne dwie kondygnacje. Już teraz jednak wiadomo, że mimo pozyskania dodatkowych pieniędzy i kredytów zabraknie na dokończenie inwestycji, która ma kosztować 32 mln zł. Starostwo Powiatowe w Wadowicach szuka więc pieniędzy.
Starosta Eugeniusz Kurdas zwołał w Wadowicach pilną naradę z przedstawicielami wszystkich dziesięciu gmin.
Samorządowiec liczy na to, że skoro szpital jest powiatowy i leczą się w nim pacjenci z całego regionu, to samorządowcy z gmin będą wspierać te inwestycje.
Jak się dowiadujemy na pilnej naradzie u starosty padła propozycja, jak zebrać potrzebne dodatkowe pieniądze. Może to być nawet trzy miliony złotych.
Otóż plan jest prosty.
Na inwestycję mieliby się zrzucić wszyscy mieszkańcy powiatu wadowickiego. Wyliczono, że aby zaspokoić potrzeby starostwa, od każdego mieszkańca wadowickiego musiałoby wpłynąć do kasy powiatu po 20 złotych.
Aby jednak nie obciążać bezpośrednio kieszeni podatnika, za mieszkańców daninę na rzecz starostwa zapłaciłyby gminy. Na przykład Wadowice miałyby zapłacić 758.600 zł.
Podczas spotkania u starosty niektóre gminy już zadeklarowały, że dołącza do zrzutki. Wśród entuzjastów pomysłu jest Andrychów i Kalwaria Zebrzydowska. Wadowice nie mają jeszcze zdania. Z kolei małe gminy takie jak Mucharz i Lanckorona chętnie się dorzucą, ale nie po 20 zł od mieszkańca, a po 10 złotych.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl