To dopiero była atrakcja turystyczna! Tego mostu pod Wadowicami już nie ma

Wiszący most dla pieszych w Jaroszowicach stanowił nie lada wyzwanie dla tych, którzy spragnieni byli mocnych wrażeń. Nie ma go już od 21 lat.
Most dla pieszych na Skawie w Jaroszowicach powstał pół wieku temu z myślą o siedliskach w przysiółku Gołębiówka po drugiej stronie rzeki. Inicjatorem jego powieszenia nad rzeką był Stefan Grzyb z Jaroszowic. Przez ponad ćwierć wieku był atrakcją turystyczną dla wędrowników, którzy lubili zapuszczać się w te rejony.

Przejście po wiszącej na stalowych linach drewnianej kładce było nie lada wyzwaniem i sposobem na podniesienie sobie adrenaliny w czasach, gdy w okolicy nie było jeszcze rollercoasterów.
O tym, że bywało niebezpiecznie, świadczyć mogą kroniki wypadków ze starych gazet. W sierpniu 1977 roku krakowski Dziennik Polski informował, że …”pewien mężczyzna przeprawiając się przez rzekę Skawę, spadł z drewnianego, wiszącego mostu w Jaroszowicach pod Wadowicami i wpadając do rzeki, złamał obie nogi. Szczęśliwie wędkarze widząc to, wyłowili biedaka i zawieźli go na pogotowie”.
Pamiętam, jak z chłopakami w ósmej klasie podstawówki poszliśmy na kładkę podczas silnego wiatru. Strach był duży, ale tej wyprawy się nie zapomina. Kojarzyła się z amerykańskimi westernami. Myślę, ze fajnie byłoby ją przywrócić – opowiada nam Antoni z Wadowic, który zwrócił nam dziś uwagę, że właśnie mija rocznica, gdy kładkę zabrała rzeka.
Kładki już nie ma w Jaroszowicach od 21 lat. W lipcu 2001 roku podczas oberwania chmury doszło do wylewu rzeki. Podniesiona Skawa zabrała mostek, a jego szczątki zatrzymały się dopiero na moście drogowym w Jaroszowicach.
Po tamtej katastrofie przedstawiciele sołectwa chcieli odbudować kładkę, ale nie zgodziła się na to RGZW, ówczesny administrator budowy zapory w Świnnej Porębie.
Walor turystyczny to jedno, ale kładka miała przede wszystkim codzienną użyteczność. Stanowiła przejście przez rzekę dla mieszkańców kilku domów w Gołębiówce. Dziś w siedlisku są trzy domy i mieszkańcy mają teraz wydłużoną drogę przez las do centrum wsi, gdzie mogą zrobić na przykład zakupy. Kilka lat temu jedna z mieszkanek próbowała przejść przez bród na Skawie na drugi brzeg i niestety zakończyło się to dla niej tragicznie, kobieta utonęła w rzece.

Zdjęcia ze zbioru prywatnego pani Teresy Romanowskiej
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl