#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Duży awans lubianego w Wadowicach księdza. Czym zajmować będzie się Artur Czepiel?

Zaczynał swoją „karierę” w wadowickiej parafii. Teraz ksiądz Artur Czepiel zostaje duszpasterzem Służby Liturgicznej i nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej w archidiecezji krakowskiej.

Z wadowickiej parafii do kurii w Krakowie. Tak w wielkim skrócie można nazwać ścieżkę kariery księdza Artura Czepiela. Lubiany w parafii pod wezwaniem św. Piotra Apostoła kapłan przez sześć lat dał się poznać parafianom jako zdystansowany do siebie i pozytywnie nastawiony do młodzieży ksiądz.

Jako wikariusz w parafii św. Piotra Apostoła w Wadowicach przez 6 lat byłem duszpasterzem kościoła filialnego w Zawadce i opiekunem tamtejszej służby liturgicznej. Było tam około 70 uczniów, a ministrantami było 38 chłopców, czyli prawie wszyscy ze szkoły, w której pracowałem. Nieraz mieliśmy naprawdę problem, żeby zmieścić się przy ołtarzu (śmiech) – wspomina swój pobyt w Wadowicach młody ksiądz.

Jak to w ścieżce zawodowej księży bywa w międzyczasie zmienił miejsce swojej posługi i trafił do parafii w Krakowie.

Jak poinformowały służby prasowe krakowskiej diecezji, ksiądz Czepiel będzie od teraz pełnił funkcję duszpasterza Służby Liturgicznej i nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej.

Chcę wejść w duszpasterstwo służby liturgicznej oraz szafarzy, zapoznać się z tym, co zostało zrobione, rozeznać potrzeby. Gdy już to się stanie, będę starał się zrobić wszystko, co możliwe, by dobre dzieła kontynuować, jednocześnie szukając nowych dróg i pomysłów – mówi ksiądz Artur Czepiel.

Jak zaznacza ksiądz, ze strony duszpasterzy i opiekunów najważniejsze jest stworzenie właściwej atmosfery.

Z jednej strony formacja liturgiczna oraz kształtowanie odpowiednich postaw, a z drugiej strony otwartość, życzliwość, wdzięczność, dobre słowo wobec ministrantów i lektorów. Po 10 latach kapłaństwa i pracy z ministrantami oraz lektorami naprawdę jestem przekonany, że to owocuje. Tam, gdzie duszpasterz da czas i serce, tam nigdy nie będzie pustki przy ołtarzu. A gdy idzie o zachętę do podejmowania posługi szafarza, to myślę, że ważne jest ukazanie właściwego celu. Pokazanie kandydatowi, że dzięki jego posłudze osoby chore, uwięzione nieraz w czterech ścianach, przykute do łoża boleści, mogą co niedzielę przyjmować Chrystusa do serca. Ważne jest też pokazanie, że Kościół powierza kandydatowi swój największy skarb – Eucharystię. To wielkie zadanie, wyróżnienie i odpowiedzialność – powiedział kapłan.

 

Źródło: diecezja.pl