Spał na ławce z kobietą, przerwała im policja. W obronie partnerki pogryzł policjanta

Dziwna historia zdarzyła się w Suchej Beskidzkiej. Policjanci interweniowali, bo nie podobało im się, że para śpi na ławce. Interwencja zakończyła się pogryzieniem policjanta.
Jak informuje w swoim komunikacie miejscowa policja, podczas poniedziałkowej interwencji w Suchej Beskidzkiej funkcjonariusze zatrzymali 41-latka, który najpierw ruszył „z odsieczą” swojej partnerce, a kiedy już trafił do radiowozu, to ugryzł interweniującego policjanta.
Było tak. W poniedziałek po godzinie 16. dzielnicowi udali się na interwencję na ul. Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej przed jeden z lokali gastronomicznych, gdzie dwie nietrzeźwe osoby miały spać na ławce.
Na miejscu policjanci zastali kobietę i mężczyznę, którzy zdaniem policji byli pod widocznym działaniem alkoholu, a wokół nich były porozrzucane resztki jedzenia.
Para używając słów wulgarnych odmawiała wylegitymowania się. Wobec powyższego, policjanci postanowili doprowadzić agresywne osoby do komendy, w celu ustalenia ich danych. Mężczyzna na widok zatrzymywanej partnerki próbował „odbić” kobietę z radiowozu – informuje w swoim komunikacie, Wojciech Copija, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.
Do obezwładnienia krewkiego mężczyzny dzielnicowi zmuszeni byli wezwać na miejsce drugi patrol. W końcu mężczyzna znalazł się w radiowozie. Siedząc w środku, nadal się wyrywał i wtedy doszło do incydentu.
Gdy policjant próbował ograniczyć jego ruchy został ugryziony w rękę – dodaje rzecznik policji.
Zatrzymana przez policję para w końcu trafiła na komendę do pomieszczeń dla osób zatrzymanych.
Ugryziony policjant nie doznał poważniejszych obrażeń – przekazał rzecznik.
Zatrzymani są mieszkańcami województwa śląskiego, często przebywają na terenie Suchej Beskidzkiej.
Jak informuje policja, 37- letnia kobieta po wytrzeźwieniu została ukarana mandatami karnymi nie tylko „za niepodanie swoich danych, ale też za kilka pozostałych wykroczeń na łączną sumę 1200 zł”. Jej znajomy spędził w policyjnym areszcie nieco dłużej i będzie się tłumaczyć przed sądem. 41-latek usłyszał zarzut znieważenia policjantów oraz naruszenia nietykalności jednego z nich.
Przypomnijmy, że kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3 – ostrzega suska policja.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl