#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Prezes NBP nie przewiduje w Polsce recesji. „Inflacja powinna maleć”

Całą gospodarkę światową czekają trudniejsze czasy, co polega m.in. na wyższej inflacji, która niedługo będzie jednoczesna ze spowolnieniem wzrostu, stagnacją, a w niektórych krajach z recesją – powiedział w czwartek prezes NBP Adam Glapiński. Zaznaczył, że w Polsce recesji nie przewiduje.

Podczas konferencji prasowej prezes NBP ocenił, że całą gospodarkę światową czekają trudniejsze czasy.

To polega m.in. na wyższej inflacji, która zacznie być niedługo jednoczesna ze spowolnieniem wzrostu, a nawet stagnacją, a w niektórych krajach z recesją. W Polsce recesji nie przewidujemy – podkreślił Adam Glapiński.

Zauważył, że tempo wzrostu gospodarczego w Polsce jest nadal bardzo solidne, utrzymuje się też dobra sytuacja na rynku pracy.

Inflacja obecnie nadal rośnie, choć znacznie wolniej niż dotychczas. Sytuacja w gospodarce jest nadal bardzo korzystna, ale widzimy coraz więcej sygnałów wyraźnego spowolnienia aktywności gospodarczej  – stwierdził prezes NBP. Dodał, że słowo „kryzys” w odniesieniu do Polski jest nieadekwatne.  – Mamy nadzieję, że kryzysu w Polsce nie będzie, recesja zapowiada się w wielu krajach, w Polsce się nie zapowiada  – powiedział Glapiński.

Rada Polityki Pieniężnej w środę podniosła stopy procentowe NBP o 0,25 pkt. proc. Była to 11. podwyżka stóp procentowych z rzędu w cyklu zaostrzania polityki pieniężnej, który rozpoczął się w październiku zeszłego roku. Po środowej podwyżce główna stopa NBP, referencyjna, wynosi 6,75 proc., stopa lombardowa 7,25 proc., stopa depozytowa 6,25 proc., stopa redyskontowa weksli 6,80 proc., a stopa dyskontowa weksli 6,85 proc.

Prezes skomentował w czwartek również problem rosnącej inflacji. Wykluczając czynniki niespodziewane, inflacja powinna  maleć – dodał.

Szacujemy, że wkład cen energii do inflacji w sierpniu wyniósł około 5,9 punktów procentowych, cen żywności 4,6 pkt procentowego. Mamy ponad 10-10,5 proc. wkładu do inflacji z tytułu żywności i energii  – powiedział Glapiński na konferencji prasowej poświęconej ocenie bieżącej sytuacji ekonomicznej w Polsce.

Jeśli chodzi o perspektywy inflacji to – jak mówił – „w najbliższych miesiącach inflacja pozostanie wysoka, choć powinna się nieco obniżać”.

Głównie ze względu na spadek rocznej dynamiki cen energii. To jest ten czynnik – niezależny od nas, od Narodowego Banku Polskiego, niezależny od rządu, niezależny od naszej gospodarki. Spadek powinien nastąpić rocznej dynamiki cen energii, w związku z tym spadek stopniowej inflacji. Ale, jeśli chodzi o samą inflację, (…) okres wakacyjny, to jest prawdopodobnie punkt zwrotny w naszej inflacji, ten najwyższy punkt inflacyjny (…) od którego potem inflacja będzie stopniowo maleć  – powiedział Glapiński.

Zaznaczył, że będzie to możliwe do osiągnięcia, wykluczając niespodziewane czynniki, typu wybuch wojny o Tajwan, czy zbliżanie się wojsk rosyjskich do polskiej granicy. „Wykluczając te czynniki niespodziewane, inflacja powinna maleć” – ocenił.

 Sam początek przyszłego roku, oczywiście silnie zależy od decyzji, co do tarczy antyinflacyjnej rządowej, czy będzie, czy nie będzie, czy będzie niezmieniona czy zmieniona. A także od zmian cen regulowanych od stycznia. A więc przede wszystkim cen energii elektrycznej i gazu dla gospodarstw domowych  – powiedział szef NBP. Wskazał, że to Urząd Regulacji Energetyki (URE) podejmie te decyzje.

Glapiński przyznał, że nie ma pojęcia, jakie decyzje podejmie rząd w kwestii tarczy antyinflacyjnej i co zrobi URE.

Od tego, czy będzie Tarcza czy nie będzie, bardzo dużo zależy i od tego, jakie będą decyzje Urzędu Regulacji Energetyki  – zaznaczył.