#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Kanonada gry siatkarek! Skawa jedną nogą w drugiej lidze!

Już tylko kataklizm może odebrać naszym siatkarkom upragniony awans do drugiej ligi. W drugim spotkaniu w turnieju finałowym wadowiczanki w kapitalnym stylu pokonały 3:0 seta MOSiR Jasło i z kompletem zwycięstw i setów przewodzą tabeli. Nawet porażka w niedzielnym meczu może dać awans.

Siatkarki z Jasła sprawiły w piątek ogromną niespodziankę, pokonując 3:1 faworyzowaną drużynę gospodyń. Co ciekawe, Piotr Kwak dokonał aż dwóch zmian w porównaniu pierwszego meczu, w miejsce Jolanty Palmirskiej na rozegraniu zagrała Ola Sordyl, z kolei za Żanetę Żmudę na bloku stanęła Ania Kasperek.

Trener Skawy uczulał nasze dziewczyny przed tym spotkaniem, aby nie powtórzyła się sytuacja z pojedynku z Krótką Mysiadło, kiedy wadowiczanki rozpoczęły spotkanie od stanu 10:2 dla rywalek.

Tym razem powtórki jednak nie było, bo siatkarki od pierwszego gwizdka były niezwykle skoncentrowane i szybko objęły prowadzenie 6:2, kontrolując bezpieczną przewagę. Po dwóch skutecznych atakach Beaty Książek, Skawa powiększyła prowadzenie na 20:14, a następnie na 23:15, aż w końcu po błędzie w zagrywce rywalek zdobyły 25 punkt i objęły prowadzenie 1:0.

Druga partia była już o wiele bardziej wyrównana, bardzo długo utrzymywał się remis i żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Przy stanie 11:11 nasze dziewczyny włączyły wyższy bieg i zaczęły uciekać rywalom na trzy, pięć, siedem, a następnie na osiem punktów, doprowadzając do rezultatu 24:18.

Pierwsza piłka setowa została obroniona, ale wobec drugiej – po ataku Ani Kasperek – jaślanki były już bezradne.

W trzeciej odsłonie wadowiczanki prowadziły już 9:6, ale rywalki niespodziewanie doszły naszą drużynę na rezultat 12:12. Po chwili Skawa ponownie odskoczyła na trzy punkty, ale rywalki znowu doszyły naszą drużynę na remis 20:20.

Zrobiło się nerwowo, ale Książek przytomnym atakiem przełamała blok Jasła, które po chwili zostały zatrzymane na bloku. Młode jaślanki nie dały jednak za wygraną i po rak kolejny doprowadziły do wyrównania 23:23, a następnie obroniły piłkę meczową.

Przy stanie 24:24 sprawy w swoje ręce wzięła Iwona Baranowska i po dwóch skutecznym atakach zakończyła to spotkanie.

Był to lepszy mecz w naszym wykonaniu. Myślę, że trenerzy z Jasła, którzy zostali na naszym meczu w piątek, podeszli do nas z niewiarą. Ale trzeci set pokazał, że potrafią powalczyć. Zagraliśmy świetnie w ataku, ale gorzej w zagrywce. Nie mieliśmy tak dokładnie rozpracowanego przeciwnika, ale trochę wiedzieliśmy o Jaśle. Dziękuje dziewczynom za walkę – mówi nam trener Piotr Kwak.

Po dwóch zwycięstwach nasze dziewczyny z kompletem punktów i bez straty seta przewodzą ligowej tabeli i są już o włos od awansu do drugiej ligi. Nawet porażka w niedzielnym spotkaniu z gospodyniami może oznaczać awans, ponieważ o przy równym bilansie punktowym o ostatecznej klasyfikacji decydują sety, a w dalszej kolejności małe punkty. Do awansu potrzeba zatem jednego wygranego seta. Możemy być jednak pewni, że nasze dziewczyny nie będą kalkulowały i powalczą o kolejne zwycięstwo.

Ostatnia akcja meczu z MOSiR Jasło:

Wygrywamy!!! 3-0!

Posted by MKS Skawa Wadowice on 16 maja 2015

RELACJA ZE SPOTKANIA Z VOLLEY GOLUB-DOBRZYŃ NA SKAWA1907WADOWICE. FUTBOLOWO.PL

Wyniki turnieju finałowego o drugą ligę:
Piątek (15.05):
Volley Golub-Dobrzyń 1:3 (21:25, 25:22, 21:25, 18:25) MOSiR Jasło
Krótka Mysiadło 0:3 (24:26, 24:26, 23:25) Skawa Wadowice
Skawa: Książek, Baranowska, Stopyra, Widlarz, Żmuda, Palmirska, Kuligowska oraz Ryczko, Sordyl, Kasperek, Panek, Bąk
Sobota (16.05):
Skawa Wadowice 3:0 (25:17, 25:19, 26:24) MOSiR Jasło
Skawa: Książek, Baranowska, Stopyra, Widlarz, Kasperek, Sordyl, Kuligowska oraz Ryczko, Panek, Bąk
Volley Golub Dobrzyń 3:0 (25:21, 25:16, 25:22) Krótka Mysiadło
Niedziela (17.05):
Krótka Mysiadło 3:0 (25:11, 25:22, 25:18) MOSiR Jasło
Volley Golub-Dobrzyń 1:3 (25:23, 17:25, 21:25, 21:25) Skawa Wadowice

Foto: golubkowo.pl